Plusssz Care Lekkie nogi Ulga dla Twoich nóg :)



Wczoraj przyjęłam ostatnią tabletkę suplementu diety Plusssz Care Lekkie Nogi i już dziś chcę się podzielić moimi spostrzeżeniami na jego temat. Czy moje nogi poczuły ulgę ?

Na początek kilka informacji z pudełeczka, czyli: "co, jak i gdzie ?" :)




Opakowanie zawiera 30 tabletek i wystarcza na miesięczną kurację. Tabletki są dość duże, mimo iż są podłużne i powinny dość "łatwo przechodzić" to ich tępa struktura nie ułatwiała mi tej czynności, jednocześnie nie sprawiała dyskomfortu. Wystarczyło popić dużą ilością wody i było po kłopocie ;)


Mimo, iż ruchu mi nie brakuje to często wieczorami przesiaduję przed komputerem, wtedy też mogą zauważyć, że po całodziennej "gonitwie" moje nogi są ciężkie, obolałe i zmęczone. Ewidentnie są przemęczone i wołają o pomoc ;)

Czy suplement działa ?
Podczas tych 30 dni łykania tabletek zauważyłam, że były dni kiedy to wieczorami nogi nie drętwiały mi, mimo iż czasami przyjmowałam niekorzystną dla nich pozycję ;) Były lekkie jak piórko, bez oznak zmęczenia. Jednak zdarzyły się też takie - szczególnie w ostatnim tygodniu przyjmowania suplementu - gdzie nogi strasznie mnie bolały, "kręciły" i przypominały o sobie. Także mam mieszane uczucia ... sama nie wiem co o nim sądzić, bo jednak "pewną" różnicę odczułam, ale czy jest to zasługa tego właśnie preparatu to sama nie wiem. 
Zastanawiam się czy by nie zakupić przy najbliższej wizycie w aptece tego suplementu, by mieć możliwość doświadczenia co będzie podczas dłuższego stosowania ... koszt to trochę ponad 20 zł, w przeliczeniu na jedną tabletkę niewielki, więc może się skuszę :)


Suplement diety otrzymałam dzięki 
Nie miało to jednak wpływu na moją opinię. 


A Wy co myślicie o takim suplemencie ? Warto go łykać ... czy może lepsze są maści, kremy itp. ?? Jakie macie sprawdzone sposoby by mieć "lekkie nogi" ?

27 komentarzy:

  1. Jeśli nie wiesz, czy ten suplement naprawdę działa, to myślę, że nie warto kupować kolejnego opakowania. Myślę, że maści i kremy byłyby lepsze. Już za dużo chemii mamy w jedzeniu, a każdy z nas też pewnie bierze jakieś tabletki. Myślę, że nie warto obciążać żołądka kolejnymi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram:) Przeczytałam jedną opinię z podobnym pomysłem, aby zakupić jeszcze jedno opakowanie tego preparatu, aby mieć pewność. Myślę, że aby mieć pewność, że suplement działa to już firma powinna ci przesłać drugie opakowanie, a nie narażać się na koszty (nawet te 20zł).


      Poza tym polecam ci smarowidło do nóg, ostatnio moim hitem jest z BingoSpa:)

      Usuń
  2. Przydałby mi się, ale raczej go nie kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może po prostu przy dłuższej kuracji ten suplement jest coś wart.. zazwyczaj tak jest. ;)

    Pozdrawiam, u mnie ROZDANIE. :) http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna sprawa!
    Na razie nie mam większego problemu z opuchlizną nóg,ale będę pamiętała o tych tabletkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam często obolałe nogi - mam siedzącą pracę i nogi bywają jak z kamienia. A czasem jak się więcej nachodzę to tak bolą, że zasnąć nie mogę. Ale najlepiej to mi chyba pomaga namoczenie ich w chłodniejszej wodzie i posmarowanie jakimś chłodzącym żelem :). Suplementów chyba żadnych chyba nie będę używać, bo jak już tutaj wspomniała Natalia, za dużo tej chemii. A jaki to kremik z Bingo Spa polecasz do stóp? Opisywałaś go już? Chętnie czegoś bym się więcej o nim dowiedziała :)

    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi by się akurat cos takiego przydało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozejrzyj się w aptekach, może znajdziesz ....

      Usuń
  7. Lepsze moim zdaniem i tak są maści kremy itd. bo nie obciążają wątroby, jak każda połknięta przez nas tabletka. Ja staram się unikać jak ognia tabletek, chyba że MUSZĘ. No to... wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie się nie sprawdził, więc wciąż szukam (stacjonarnie) tego preparatu, by kontynuować kurację, ale nigdzie o tym nie słyszeli....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma go w aptekach ... hmmm, muszę sprawdzić w "moich", jak będzie to zakupię ... ciekawi mnie co dalsze stosowanie by pokazało ...

      Usuń
  9. Też łykam. Fotki mi się Twoje podobają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tego Plusssza jeszcze nie miałam. Wydaje mi się jednak, że maści szybciej pomagają na bolące nogi. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne, szkoda że takie duże :/

    OdpowiedzUsuń
  12. zalecam wieczorami kłaść nogi na podwyższeniu np. z poduszek,wtedy mogą one odpocząć i może pomoże Ci to na Twoje bolące nogi...

    OdpowiedzUsuń
  13. Przydał by mi się teraz taki suplement, ale w ciąży i tak pewnie go brać nie można :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba nie trafiłam jeszcze na żadną opinię w 100% potwierdzającą działanie tego cuda. Raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  15. mój sprawdzony sposób to żel z wyciągiem z kasztanowca i kąpiel w soli do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  16. no mi by się takie przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Narazie nie potrzebny mi taki środek ;) Ale może kiedyś go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. czasem przydałby mi się taki specyfik :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawy produkt zwłaszcza że dopadają mnie "ciężkie nogi"

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja akurat mam problem ze skurczami. Czy to też mogłoby pomóc?
    http://quitenormally.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Przydałby mi się taki suplement... Ostatnio moje nogi zbyt często dają o sobie znać;/

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie wierze w dzialanie takich cudow.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.