Nowe prysznicowe love ♥ Luksja Care Pro Enrich Shower Milk :)


Już wiadomo po tytule, że mleczko to mnie zachwyciło i sprawiło, że je pokochałam :)
Jest rewelacyjne w działaniu, a to co obiecuje producent rzeczywiście pokrywa się w 100 % w rzeczywistości ! Zapraszam na recenzję :)



Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tej nowości. Gdy tylko do mnie dotarło to cudo musiałam je chociaż powąchać ;) Tak, wszystkie kosmetyki "biorę na węch", nawet te kolorowe :) Powąchałam i co ? Poczułam zapach bardzo znajomy, ale zupełnie nie wiem do dziś do czego go przypiąć. Być może jakiś inny żel pod prysznic, którego używałam tak pachnie ... ? Sama nie wiem. Wracając jednak do zapachu  tego cuda ... jest przyjemnie mleczny, kremowy, troszkę jakby z pudrową nutką :) Można go błyskawicznie wyczuć, bardzo fajny aromat, który podczas stosowania otula skórę i zmysły, roznosi się w łazience. Zapach choć do energetyzujących nie należy to daje delikatnego kopa. :)



Mleczko to ma kremową konsystencję. Nie należy do mocno gęstych specyfików. Po aplikacji na dłoń zauważyć można jak zaczyna się szybko "przemieszczać", jednak nie jest to uporczywe działanie, powiedziałabym nawet, że dość typowe i normalne dla mleczka ;) Wydajność jest na wysokim poziomie, choć wszystko zależy od "zachłanności" na tę kremową konsystencję. Ja ją uwielbiam tak mocno, że zawsze dozuję jej zbyt dużo a mimo tego jest jej jeszcze całkiem dużo :)


Co wyróżnia to mleczko podczas mycia, że jest takie wyjątkowe i fantastyczne ? Daje niesamowitą pianę, inną niż "zwykłe" żele pod prysznic. Piana ta jest gęsta, przyjemnie kremowa i puszysta. Świetnie "przylega" do skóry nadając jej aksamitną gładkość oraz doskonałe nawilżenie, które jest błyskawicznie odczuwane przeze mnie. Na skórze można wyczuć aksamitny film nawilżający, który nie jest w żadnym stopniu uporczywy, wręcz preciwnie  - osobiście uwielbiam ten efekt. 

Wersja Enrich z olejkiem sezamowym już podczas jednego zastosowania pozwala uzyskać ogromny komfort skóry, która staje się miękka, gładka, pachnąca na długi czas. Bez najmniejszych oznak podrażnień czy też wysuszeń. I co ważne albo nawet najważniejsze zupełnie nie wymaga wspomagania nawilżenia poprzez mazidła nawilżające. Cudowne ! :) Niewątpliwie jest to żel, który świetnie sprawdzi się w szybkich "awaryjnych sytuacjach" gdy brak czasu na dodatkową pielęgnację po kąpieli. Jest doskonały na co dzień... idealny wręcz na upalne dni, kiedy to co chwilę można brać kąpiel w celu ochłodzenia ciała :)


Butelka, która mieści w sobie to cudo ma fajny kształt, wygodnie trzyma się ją w dłoni. Jej pojemność to 250 ml i wykonana jest z plastiku. Nie jest przezroczysta, ale gdy dokładnie przyjrzymy się zauważymy poziom specyfiku. Zamykanie typu klik jest mocne i dość wygodne w otwieraniu. Dodałabym tylko jakąś wypustkę lub zrobiła wcięcie by można było otworzyć go jednym palcem bez użycia drugiej dłoni:)

Jestem ogromnie ciekawa pozostałych trzech wersji, które na pewno zakupię. Zakup więc pozostaje kwestią czasu :) Nie wiem tylko jak z dostępnością i ceną tego cuda jednak mam nadzieję, że nie będzie problemu z "uzupełnieniem" moich kosmetycznych braków. Przy najbliższej wizycie w drogerii na pewno zorientuję się czy i gdzie dokładnie są i w jakiej cenie :)

Miałyście to cudo ? Jak wrażenia ?

38 komentarzy:

  1. Nie używałam. Masz ładnie paznokcie pomalowane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z luksji posiadam tylko płyn do kąpieli:)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wyprobowac bo slyszalam juz wiele dobrego;p

    OdpowiedzUsuń
  4. akurat mam jego próbkę i chyba wykorzystam jak tak zachwalasz ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. pewnie wypróbuję jako skończę moje zapasy :D ( czyli nigdy ) :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdybym nie miała tylu zeli w zapasie, pewnie bym się skusila na ten;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam żel luksji i nie przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. już sobie wyobrażam ten fantastyczny zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zużyję żelowe zapasy to chyba się na niego skuszę :)
    Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze słyszę ale może się pokuszę, najpierw muszę jednak swoje zapasy wykorzystać, bo jeżeli o żele chodzi to mam syndrom chomika :D :P
    pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam próbkę, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię żele Luksji, każdy który używałam sprawował się naprawdę świetnie :) ten jak widzę również spełnia swoją rolę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapomniałam o tej marce, a tu proszę, aż chce się wypróbować...

    OdpowiedzUsuń
  14. nie słyszałam o tym!
    ale to coś podobnego do Nivea chyba jak się nie mylę co też jest do mycia i od razu działa jak balsam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś do tej pory nie kusiły mnie te żele, ale skoro nie wymagają późniejszego maziania się balsamami - to muszę wypróbować choć jeden z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie zapachy do kąpieli lubię tylko w zimie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo zaciekawiłaś mnie tym cudeńkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  18. dawno nie miałam nic luksji a mają fajne zapachy

    OdpowiedzUsuń
  19. niestety się z nim jeszcze nie spotkałam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam <3

    http://alepaznokcieee.blogspot.com/ zapraszam do mnie !

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam już na półkach i mam jaką próbeczkę z gazetki:) muszę ją wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nic z Luksji nie miałam, ale te mleczko na pewno kiedyś kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. też lubię wąchać:) Luksje bardzo lubię:) dobra i nie droga

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam tego kosmetyku, no i mnie skusiłaś...

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślę,ze wkrótce go wypróbuję bo kusi mnie od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. z tym wąchaniem kosmetyków mam dokładnie to samo - muszę niuchnąć nawet i lakier do paznokci ;)
    a żelu nie znam ale twoje recenzja sprawia że chcę poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze go nie używałam, ale bardzo mnie ciekawi:)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam ochotę na to mleczko, ale inny wariant zapachowy

    OdpowiedzUsuń
  29. znam luksję ale tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. prędzej czy później kupię sobie:D

    OdpowiedzUsuń
  31. No wiesz? Tak ją przyjemnie i dobrze opisałaś, że na czas jesieni chyba sobie ją kupię :) Teraz wolę rześkie nuty zapachowe, ale teb wariant będzie idealny jak zrobi się chołodniej :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam na stanie, czeka na swoją kolej, chyba przyspieszę ich testowanie

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam go i przypadł mi do gustu. Dobre pachnidło z niego ;].

    OdpowiedzUsuń
  34. Koniecznie musze poznać tę Luksję:) Ja również biorę na węch wszystkie kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygrałam tę luksję ale moja przesyłka gdzieś zaginęła :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie lubię takich delikatnych i mlecznych zapachów, ale przyjrzałabym się bliżej temu produktowi ze względu na efekty, jakie są wyczuwalne po jego użyciu;) Na wakacjach jakoś totalnie nie wychodzi mi pielęgnacja ciała :P

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.