Truskawki w bitej śmietanie, czyli wosk Strawberry Buttercream Yankee Candle


Sezon na truskawki dalej trwa, w moim ogródku ciągle takie rosną :D Notka ta będzie również truskawkowa, ale dotyczyć będzie wosku Yankee Candle Strawberry Buttercream, który urzeka truskawkową nutą z domieszką bitej śmietany ^^ 


Co ważne, zapach nie jest przesadnie słodki i nie powoduje mdłości, zawrotów czy też bólu głowy u mnie i u moich pozostałych domowników ;) Wszystkim razem i każdemu z osobna przypadł on do gustu, wszak my uwielbiamy truskawy :D


Kilka słów o tym jak odebraliśmy ten zapach.
Jeszcze zamknięty w folii pozwala wyczuć słodycz truskawkowej nuty, która sprawiają, że ślinianki zaczynają nadmiernie pracować na samą myśl o tychże owocach ;) Wosk jest niesamowity, wystarczyła mała ilość, by przez długi czas rozkoszować się "truskawkami w śmietanie", które wychodzą poza granice salonu, gdzie jest palony wosk i docierają w każde dodatkowe pomieszczenie, które jest "otwarte". Wosk ten zapalałam wieczorami, często przed położeniem Małego. Gdy wracałam z naszej sypialni do salonu to już po otwarciu sypialnianych drzwi zatapiałam się w słodkim, ale bardzo apetycznym i jednocześnie nienachalnym zapachu. Co zauważyłam ... przebywając dłuższy czas "w tym zapachu" po pewnym czasie nie wyczuwam go ... jednak wystarczy zmienić "środowisko" na neutralne i wolne od jakichkolwiek zapachów po czym powrócić aby znowu poczuć jego wspaniałą nutę.


Wosk Strawberry Buttercream bardzo polubiłam i dlatego też go mogę polecić wszystkim tym, którzy lubią owocowe nuty zapachowe :)


Która z Was miała już ten wosk ? Piszcie koniecznie, jestem ciekawa jak odbieracie ten zapach :)

30 komentarzy:

  1. Z tego co piszesz, zapach jest tak urzekający jak Chupa Chups :) Zjadłabym ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze żadnego z wosków,ale truskawka, brzmi smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno cudownie pachnie, nie znam tego zapachu wosku

    OdpowiedzUsuń
  4. Och nie kuście mnie już tymi woskami... Kupię, na pewno... ale nie teraz!

    xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie miałam :) Moje woski jeszcze leżą i czekają na kominek od dobrych 4 miesięcy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno jest ciekawy, chociaż nie wiem, czy mi by przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam :) Ma ładny kształt :) Obserwuję♥
    Zapraszam dopiero zaczynam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. zapach z pewnością nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jakoś nie przerzuciłam się jeszcze ze świec zapachowych na woski:P Ale na lato wolę cytrusy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś taki płyn do kąpieli o podobnym zapachu i bardzo się z nim polubiłam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda świetnie *__*

    jak masz czas to zapraszam,
    so-maraaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałąm tych wosków, ale z chęcią bym je przygarneła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. a gdzie można ten zakupic :) bo chce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałam go kupić i jak na złość nie było. Ale jeszcze go dopadnę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No zapach idealny na ten sezon :D

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię ten zapach, jest taki.... apetyczny, w sezonie truskawkowym super :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze go nie miałam xD . Tak każdy piszę o tych woskach , że chyba czas się skusić ; )) .

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie mialam nigdy tych wosków ale z chęcią bym spróbowała, gdzie można je dostać?

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam przyjemności go powąchać :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Osobiście wolę świeże zapachy ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Truskawki w bitej śmietanie - musi być mega smakowity :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Tego zapachu nie miałam. Ale urzekła mnie wersja fresh cut roses - wspaniały, delikatny zapach, który skusił mnie do poznawania kolejnych różanych zapachu, pomimo dotychczasowej niechęci do tych nut. Wedding day - nie potrafię porównać go z niczym. Delikatny w swej intensywności i intensywny w swej delikatności. Jest w nim coś, co rzeczywiście przywołuje na myśl perfekcyjnie doracowane wesela :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.