Soraya, Świat natury, Regenerujący olejek do twarzy, czyli o tym jak się u mnie spisał ;)



Przy okazji promocji w Rossmannie -40% na kosmetyki do pielęgnacji twarzy do zakupowego koszyczka wrzuciłam regenerujący olejek do twarzy z serii Świat Natury firmy Soraya. Słyszałam o nim bardzo dużo, głównie były to same superlatywy, więc postanowiłam sprawdzić jak sprawdzi się u mnie. I powiem szczerze, że byłam nim oczarowana od samego początku, głównie za sprawą "tych pozytywnych opinii" oraz jego cudownego zapachu, dlatego też moje oczekiwania były ogromne. Czy się nie przeliczyłam ? O tym w dalszej części.


Kilka informacji z kartonika ;)


Za olejek zapłaciłam troszkę ponad 10 zł. Uważam, że taka cena jest bardzo atrakcyjna i cieszę się, że sięgnęłam po ten kosmetyk właśnie w czasie promocji. Cena regularna to kwota w okolicach 20 zł.

Zachwycona miniaturową buteleczką, która mimo wszystko ma dość sporą pojemność /50ml/zaczęłam stosowanie już w tym samym dniu, w którym zakupiłam ten olejek. Buteleczka jest plastikowa i ma odkręcany korek, pod którym znajdziemy "pomniejszony wlot buteleczki" ;) Dozowanie jest bardzo wygodne.


Olejek ma cudowny zapach - skutecznie potrafi omamić ;) Jak to przy takich specyfikach bywa wydajność jest ogromna. Wystarczy odrobina, by dokładnie pokryć docelowe miejsce np. twarz. Konsystencja jest lejąca, nie jest lepka ani gęsta czy też tłusta. Po aplikacji po pewnym czasie doskonale wchłania się w skórę nie pozostawiając tłustego filmu na niej. Pod tym względem jest to ogromny komfort stosowania. 


Podczas stosowania tego "cuda" rozkoszowałam się obłędnym kwiatowym i zniewalającym zapachem i świetną formułą. Po pierwszych 7 dniach stosowania moja cera została obsypana "milionem" syfków i podskórnych grudek. Mówiąc szczerze byłam załamana i odstawiłam ten olejek, bo byłam przekonana, że to on był sprawcą tego "galimatisu" na mej twarzy. Dotychczas gładka i zadowalająca mnie cera stała się niczym tarka. Po odstawieniu już po kilku dniach zauważyłam, że moja cera zaczyna wracać do normalności. W efekcie końcowym znów mnie zachwyca. 


Skład brzmi bardzo imponująco i zachęcająco. Obecność 5 olejków początkowo sprawiała, że moje oczy "zaświeciły się" jednak po czasie twierdzę, że to właśnie któryś z tych składników spowodował to, iż moja cera zapchała się i buzia wyglądała jak wyglądała. Nie powrócę do stosowanie tego olejku na twarzy. Nie chcę ryzykować ponownym zapchaniem. Jednocześnie muszę przyznać, że doskonale sprawdza się na mym dekolcie ;) Doskonale go nawilża i sprawia, że skóra jest aksamitnie gładka i jedwabiście miękka. Jestem zadowolona, że specyfik ten w tym przypadku sprawdza się wyśmienicie i do tego miejsca mogę go stosować bez obaw ;)


Podsumowując ... troszkę się zawiodłam - liczyłam na to, że dzięki temu olejkowi moje zmarszczki mimiczne troszkę się spłycą a cera będzie idealna. No cóż ... stało się inaczej. Jednocześnie cieszę się, że specyfik ten sprawdził się na innej części mego ciała i w tym przypadku mogę stosować go bez obaw. Mimo wszystko szczerze polecam go wypróbować. Zapach jest obłędny, wydajność ogromna i co fajne, można stosować go również do masażu ^^ :) 

Znacie ten specyfik ? Jak sprawdził się u Was ?

38 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy ten olejek, lubię takie kosmetyki używać zimą.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam tego olejku... i po tym co piszesz raczej bym go nie kupiła... ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tym olejku, ale nie lubię takich specyfików :D przy czym u mnie by się nie sprawdził (tendencja do wyprysków niestety nawet na dekolcie;/)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji go używać... Ale widzę, że jakichś piorunujących efektów nie daje;/

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe jak by się zachował na włosach ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się wydaje, że to wina substancji w której te oleje są zawieszone bo to nie jest czysta mieszanka ;) Lepiej sobie kupić olejki w takich sklepach jak biochemia lub zrób sobie krem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, ze się nie sprawdził bo ciekawie sie zapowiadał.
    pozdrawiam i zapraszam mam nadzieje, że mój dzisiejszy wpis Cię zainteresuje:) i jeden z wcześniejszych

    OdpowiedzUsuń
  8. jak widziałam go w zakupach dziewczyn z rossmana w tej promocji to czekałam na jego recenzję, szkoda, że się nie sprawdził. myślałam, że to będzie jakiś szał.;p

    OdpowiedzUsuń
  9. widziałam parę razy reklamę w Tv , i z chęcią bym kupiła ale nigdy nie posmarowałabym żadnym olejkiem twarzy ( tym bardziej ze swoimi skłonnościami do niedoskonałości) bardziej myślałam nad nim do dekoltu , kolan czy łokci albo dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uniwersalny :) Ciekawy, chyba się na niego skuszę :>

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za olejkami do twarzy albo ogólnie do ciała :P Ale ten wydaje się być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie szkoda że tak cię po nim obsypało

    OdpowiedzUsuń
  13. O nie, a tak byłam go ciekawa... Już chyba nie jestem... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. zaraz jak wyszedł to miałam na niego ochotę, a potem zapomniałam, ze go chcę :P Dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. widzialam reklame tego,ale nie probowalam.jakos nie bardzo widzi mi sie uzywanie olejow na twarz

    OdpowiedzUsuń
  16. oj co ja się go naszukałam w Rossmanie, ale niestety nie upolowałam :/
    widzę że fajny produkt, ale trzeba ostrożnie - też raczej nie mam ochoty na krostki na buzi. Czatuję na niego i na pewno jeszcze będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Produkt faktycznie dobrze się prezentuje zwłaszcza ,że jest w nim tyle olejków , ale nie chce by moja twarz wyglądała ja " tarka " . Mam nadzieję , że Twojej skórze nic nie będzie i będzie taka jaka była ;) .

    OdpowiedzUsuń
  18. czytasz w moich myślach dziś zastanawiałam się nad tym olejkiem

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiałam się nad jego kupnem i w końcu odpuściłam. Dobrze, że znalazłaś na niego sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że tak źle sprawdził się na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja w sumie żałuję że nie kupiłam w promocji, a twarz czasem tak reaguje na oczyszczanie więc kto wie co to spowodowało...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście masz rację, jednak u mnie nigdy wcześniej nie było takich skutków. Może jeszcze kiedyś dam temu olejkowi drugą szansę. Póki co stosuję go na resztę ciała i sprawdza się bez zastrzeżeń.

      Usuń
  22. Ciekawy ten olejek. Nie używałam nigdy czegoś takiego, ale pewnie za jakiś czas się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Raczej bym go nie kupiła choć kto wie;)Może sie skuszę jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety dla mnie ten olejek okazał się zbyt tłusty, pomimo zapewnień , że wcale taki nie jest.
    Mnie zapchał nieco szybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Długo się zastanawiałam czy go kupić i jednak się nie zdecydowałam, ale z ciekawość mnie zeżre jeśli go nie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszyscy kuszą tym olejkiem :) chyba w końcu nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawił mnie ten produkt, ale obawiałam się wysypu pryszczy ;P

    OdpowiedzUsuń
  28. U nie w Rossmannie nie było tego olejku, bo pewnie bym się na niego skusiła :) Szkoda, że nie sprawdził się do stosowania na twarz... Najważniejsze, że możesz go używać na inną część ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  29. u mnie gdzieś po tygodniu podobna reakcja, odstawiłam i wróciłam do niego, na razie używam drugi tydzień i jest w porządku, skóra sie ładnie wygładza :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie olejek nie zapychał, przyśpieszał też gojenie różnych wyprysków, ale to pewnie indywidualna kwestia cery :) Na dekolt też go używam - pięknie wygładza tam skórę i sprawia, że jest mięciutka nie tylko w dotyku, ale też po prostu to widać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie olejek również nie zapychał - za to sprawiał ze ze skory zniknęły wszelkie niedoskonałości :)
    Tak jak zostało wspomniane na dekolt tez jest idealny- wygładza i nawilża.
    Cenanie jest wygórowana - w szczególności jeśli ktoś upolował ten olejek w promocji za mniej niż 15 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja jestem wielką fanka kosmetyków z tej serii. Najpierw kupiłam sobie mleczka do ciała/ SUPER/, a potem olejek do twarzy. W przypadku mojej cery sprawdził sie doskonale i spełnił wszystkie moje oczekiwania. Twarz stała sie bardzo dobrze nawilżona i gładka jak aksamit. Używam go zamiast kremu na noc. Nie sadziłam, ze olejek może sie tak szybko wchłaniać i nie być " tłusty ". Stosuję go równiez na dłonie i one też odczuły na sobie fanastyczne działanie tego kosmetyku. Ja jestem zdecydowanie za :) :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja tez jestem fascynatką Soraya seria Świat Natury. Mam z tej linii balsamy do ciała, kremy na dzień i na noc, a także ten drogocenny olejek. Olejek bardzo mocno nawilża skórę, reguluje poziom wody i natłuszczenia i poprawia ogólnie kondycje skóry. Nakładam go na noc, ponieważ rano musiałabym zbyt długo czekać na wchłoniecie a na to nie mam czasu. Jednak na noc nakladam sporo i wyraźnie widzę różnice w wyglądzie twarzy. Skora jest delikatna i miękka w dotyku, gladka i odżywiona jaka nie była wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  34. Tyle już superlatyw i pochwał zostało napisane na temat tego olejku, że ja tylko mogę podpisać się pod nimi , bo powiększam grono jego fanek. Ale przy tej okazji wspomnę i pochwalę również mleczka do ciała z tej samej kolekcji. Też bardzo fajna propozycja do pielęgnacji ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też jestem szczęśliwą posiadaczką najlepszego olejku jaki pojawił się w ostatnim czasie na rynku. Jego skład odpowiada mi i suchej mojej skórze absolutnie w każdym calu. Z jednej strony bardzo lubię kosmetyki z olejkami a z drugiej ten akurat jest naprawdę wyjątkowy. Ratuje przesuszoną i zniszczoną skórę, przywraca jej blask i miękkość charakterystyczną dla młodej skóry. ja staram się stosować ten olejek na noc, ponieważ wymaga kilka dobrych minut na wchłonięcie a rano brak mi na to czasu. olejek sprawił, że skóra stała sie delikatna w dotyku i wyraźnie lepiej wyglądająca.

    OdpowiedzUsuń
  36. Na szczęście nie przestraszyła mnie oleista konsystencja tego kosmetyku i kupiłam go sobie mimo
    wątpliwości i okazało się, że nie jest taki tłusty jak można było się spodziewać, a wygładza i nawilża idealnie

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.