Dbamy o ząbki, czyli słów kilka o paście Colgate Total Pro Interdental :)


Stosowanie pasty do zębów to bardzo oczywista sprawa. Szeroka oferta na półka sklepowych i aptecznych past do zebów sprawia, że czasami ciężko "wyłowić" te, które są godne uwagi. Jakiś czas temu otrzymałam do bliższego poznania pastę do zębów Colgate Total, poznałam ją na tyle by móc wyrazić swoje zdanie na jej temat. Zapraszam na recenzję :)


Colgate Total to marka past do zębów składająca się z dwóch linii produktów: Colgate Total oraz Colgate Total PRO. Obie linie zapewniają kompletną 12-godzinną ochronę przed bakteriami* i gromadzeniem się płytki nazębnej. Linię Colgate Total PRO odróżnia to, że została stworzona z myślą o osobach, których dotykają specyficzne problemy jamy ustnej takie jak problemy z dziąsłami czy płytką nazębną gromadzącą się w trudno dostępnych miejscach jamy ustnej.


Pasta Colgate Total Pro-Interdental posiada unikalną formułę, która zawiera Triklosan-Kopolimer oraz miliony czyszczących mikrocząsteczek. Triklosan jest to składnik antybakteryjny o wysokiej skuteczność, który zapobiega powstawaniu płytki nazębnej. Kopolimer tworzy strukturę w kształcie sieci, która wychwytuje i zatrzymuje triklosan na powierzchni zębów i dziąseł. W miarę upływu czasu triklosan jest powoli uwalniany ze struktury kopolimeru, tworząc barierę ochronną przez całe 12 godzin, nawet po spożyciu pokarmów i napojów. Mikrocząsteczki  czyszczące pozwalają paście dotrzeć nawet do trudno dostępnych przestrzeni międzyzębowych. Dzięki temu pasta jeszcze skuteczniej walczy z płytką nazębną, zapewniając niesamowitą czystość, którą można poczuć zarówno podczas, jak i po szczotkowaniu.


Przyznam szczerze, że pasta już na początku wywoła u mnie sympatię. Uwielbiam tuby, które można postawić na nakrętce, tak by pasta zawsze była w gotowości do użycia. Ta pasta znajduje się w miękkiej tubce o pojemności 75 ml, która bez problemu stoi na nakrętce. Zamknięcie na klik sprawia, że użytkowanie pasty jest niezwykle wygodne. W tej paście zamknięcie typu klik jest świetnie "dopasowane do kciuka" - błyskawicznie i jedną ręką a właściwie jednym palcem ;) otwiera się owy klikacz. 


Tuba jest miękka i pozwala wydobyć każdą ilość dość gęstej pasty, która ma delikatny miętowy smak i zapach. Konsystencja jest rewelacyjna. Biała pasta zawiera w sobie maleńkie drobiny, które precyzyjnie wspomagają czyszczenie szczelin międzyzębowych. Drobiny te są delikatne, nie są ostre i agresywne, więc nie trzeba obawiać się o uszkodzenie dziąseł czy też szkliwa.


Pasta bardzo mocno się pieni, więc naprawdę mała ilość /o długości 0,5 cm ;) /wystarczy by mieć komfort stosowania bez nadmiaru piany ;) Dzięki temu pasta jest bardzo wydajna. 
 

Polubiłam ją bardzo! Świadomość, że pomaga mi perfekcyjnie oczyści przestrzenie międzyzębowe sprawia, że stosuję ją nagminnie, kilka razy dziennie. Nie muszę już każdorazowo po szczotkowaniu zębów sięgać po nić dentystyczną. Jednocześnie oczywiste jest to, że gołym okiem nie mogę stwierdzić czy aby na pewno pasta perfekcyjnie doczyszcza te przestrzenie między zębami i usuwa wszystkie bakterie. Jednak wydaje mi się, że tak jest, bo faktycznie zauważam, że po zastosowaniu pasty naprawdę przez długi czas mam świeży oddech.


Pastę do testów otrzymałam za pośrednictwem portalu Uroda i Zdrowie
 
Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię.

38 komentarzy:

  1. Też lubię takie tubki, ostatnią miałam też colgate ale wybielającą - niestety za dużo nie zdziałała...

    OdpowiedzUsuń
  2. mi zadna pasta swiezego oddechu nie gwarantuje dluzej niz na pol godziny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy od skłonności i zdrowia. Ja nie mam problemów z nieświeżym oddechem, no chyba że przesadzę z czosnkiem :)

      Usuń
  3. No mi też nie gwarantuje oddechy świeżego więc , zawszę mam przy sobie Orbit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orbit lubię i też mam przy sobie, ale żuję głownie dla żucia i jej smaku. :)

      Usuń
  4. Lubię takie tubki a pasty Colgate są ze mną już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne zamykanie, takie wydaje sie nowoczesne :)
    tej pasty nie używałam, ale lubie bardzo Colgate MaxWhite czy jakoś tak :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam swoją ulubioną pastę blend a med, ale plusem jest zamknięcie tuby. Zawsze gubię koreczki od tubek , a tu nie ma takiej możliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi nakrętkami to faktycznie 4 światy ;)
      Mnie też często uciekały. Z tą pastą tego nie ma.

      Usuń
  7. Fajny ten klikacz :) Następną pastą chyba będzie ta :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tylko klikacz a ile z niego frajdy ! :)

      Usuń
  8. Ja jestem wierna blenda med pearl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna jest? Czy z przyzwyczajenia ją stosujesz?

      Usuń
  9. Uwielbiam pasty z takim zamknięciem. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię Colgate. Póki nie poznałam tołpowego żelu do zębów, Colgate u mnie królowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja chyba muszę gdzieś ten żel tołpy dorwać w najbliższym czasie. Jak ta mi się skończy to chętnie poznam inną nowość.

      Usuń
  11. ja nie lubie smaku tej pasty
    mam wrazenie jakbym miala nie umyte zeby
    blendamed uzywam od zawsze i nie zamienie na nic innego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że masz swoją ulubioną. Jednocześnie cieszę się, że pasta sprawdziła się u mnie i że czuję znaczną różnicę, pozytywną oczywiście.

      Usuń
  12. lubię pasty colgate :) i zawsze stosuje takie malusie ilości ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo polubiłam pastę z Tołpy i teraz ciężko mi kupić coś innego, ale skoro piszesz o niej tak dobrze, to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja też jest w trakcie testów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam tej pasty :D zdecydowanie jestem na tak

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię Colgate choć tej nowości jeszcze nie znam...
    póki co stawiam na żel od Tołpy - jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie potrafię przekonać się do tych past z serii Total. Ale może czas wypróbować tę nowość...

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię pasty Colgate, ale ogólnie rzecz biorąc wolę Elmexa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nigdy nie pamiętam past, które używałam, nie przykładam do tego dużej uwagi. wygląda znajomo

    OdpowiedzUsuń
  20. tej pasty nie miałam, wierna jestem blendamed :)
    czasami tylko używam z Colgate np. teraz mam, bo kupiłam pare dni temu ale w wersji wybielającej

    OdpowiedzUsuń
  21. posiadam także w takiej tubce wybielającą , ale smaku to ona dobrego nie ma , po umyciu nie czuć świeżej mięty w ustach a i nie wybiela tak jak w reklamie :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Tej wersji nie miałam, ale na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię pasty Colgate i chętnie sięgnę po tę :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.