Cała prawda o czekoladowo-brzoskwiniowym serum pod prysznic i do mycia włosów firmy BingoSpa.



Czy kosmetyk przeznaczony do mycia ciała może być również stosowany do mycia włosów ? Z całą pewnością tak, aczkolwiek rzadko który taki specyfik sprawdza się idealnie w tych dwóch kwestiach. BingoSpa w swojej ofercie ma czekoladowo-brzoskwiniowe serum pod prysznic i do mycia włosów. Jak było w jego przypadku ? 


Producent pisze:
Smakowite połączenie brzoskwiń dojrzewających w hiszpańskim słońcu i czekoladowej słodyczy urzeka intensywnym zapachem i wypełnia radością na cały dzień! Przywraca wewnętrzną harmonię, równowagę i komfort. Rozpieszczona bogactwem składników pielęgnacyjnych, otulona aksamitną pianą - Twoja skóra promienieje, staje się jedwabiście gładka, miękka i odpowiednio nawilżona. Z radością taką kąpiel powitają również Twoje włosy, które dzięki nawilżającym i przeciwutleniającym właściwościom czekolady staną się błyszczące i elastyczne.


Jak widać opakowanie jest charakterystyczne dla BingoSpa. Przezroczysta butelka, odkręcany korek, który skutecznie potrafi zdenerwować ;) podczas próby dostania się do wnętrza w celu wydobycia serum bądź też "idealnego uszczelnienia buteleczki" co by zawartość była bezpieczna. Szczerze nie lubię tego typu opakowań, choć bardzo mi się podobają ;) Myślę, że świetnym rozwiązaniem byłby dozownik w formie pompki bądź też normalne zamknięcie typu klik. Ale nie zawsze można mieć wszystko ;) Dodatkowym atutem tego kosmetyku jest fakt, że pojemność tej buteleczki świetnie sprawdza się podczas wyjazdów ;)


Etykieta ma miły design, ale jest papierowa i po kilkukrotnym spotkaniu z wodą zaczyna schodzić i robić się mało estetyczna. O ile pod prysznicem tego nie widać, to już na wannie staram się chować butelkę gdzieś z tyłu. Może to mało istotne, ale uważam, że wizualnie kosmetyk, a właściwie jego opakowanie powinien się ładnie prezentować przed dłuższy czas, a mile widziane by było to do końca jego dni :)


Kolor jak widać jest pomarańczowy, niestety zapach nie oddaje prawdziwej brzoskwini z domieszką czekolady. Na pierwszy węch wyczuć oczywiście można brzoskwiniowe nuty, ale im dłużej wącham ten specyfik tym mocniej czuję "chemiczną poświatę" ;) Co istotne w tym przypadku zapach nie utrzymuje się zbyt długo i to go broni. 


Konsystencja jest rzadka. Nie przypuszczałam nawet, że taka właśnie będzie i trochę się zawiodłam. Serum zaaplikowane na dłoń lubi z niej szybko uciekać ... dodatkowo podczas aplikacji często wydobywa się go więcej niż planujemy. Szkoda, bo przez to wydajność tego kosmetyku wypada średnio.

Co do właściwości myjących muszę przyznać, że serum dobrze się pieni, nie powoduje podrażnień ani uczuleń, nie wysusza skóry. Pozostawia ją gładką i miękką, delikatnie nawilżoną. Serum przeznaczone jest też do mycia włosów, co zdecydowałam się uczynić. Niestety szybko przekonałam się, że był to jednak zły pomysł. Serum nie sprawdziło się na mych przetłuszczających się włosach. Mimo, iż dość dobrze oczyszcza to jednocześnie powoduje podczas mycia jeden wielki kołtun. Rozczesanie włosów rękoma jest ogromnym wyzwaniem i wiąże się z nieprzyjemnym pociąganiem za włosy. Odżywka była konieczna by jakoś wyjść z opresji. Niestety, ale umyte włosy po kilku godzinach nadawały się do ponownego umycia. Wyglądały okropnie. 


Podsumowując: muszę stwierdzić, że serum mnie zawiodło. Konsystencja zbyt rzadka, nie do końca naturalny zapach i niepraktyczne opakowanie sprawiają, że raczej nie zakupię tego kosmetyku. Dodatkowo działanie (a właściwie jego brak) na włosach sprawiły, że nigdy już nie dopuszczę tego kosmetyku do mych włosów. Jednocześnie muszę przyznać, że jako specyfik myjący ciało nadaje się do tego bardzo dobrze.

Pojemność: 150 ml
Cena: 8 zł
Gdzie można je kupić ? W sklepie BingoSpa, znajdziecie je tutaj: http://www.bingosklep.com/czekoladowobrzoskwiniowe-serum-prysznic-wlosow-bingospa-p-244.html

Produkt otrzymałam w ramach współpracy z BingoSpa. 


Fakt ten nie wpłynął jednak na moją opinię.

49 komentarzy:

  1. Mamy dość podobne spostrzeżenia na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zrobił wielki kołtun, u Ciebie tylko delikatnie poplątał włosy ;)

      Usuń
  2. Zawsze mnie bawi ten dopisek pod recenzjami, że fakt, iż kosmetyk był za darmo nie wpływa na ocenę - po co się głupkom tłumaczyć?:P

    OdpowiedzUsuń
  3. A na początku czytania myślałam, że to coś super...;p

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda że zapach nie jest naturalnie brzoskwiniowy...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja do mycia włosów nie zaryzykowałam, jak widzę słusznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. w większości przypadków u mnie też nie sprawdzają się kosmetyki 2w1 do mycia ciała i włosów ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że do włosów i do ciała to jakoś w parze nie idą raczej ;)

      Usuń
  7. Kiedyś miałam ten produkt i do mycia ciała jest dobry a reszta działania podobna u mnie była ,jak i u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ciała jest ok, ale włosy stanowczo nie polubiły się z tym serum.

      Usuń
  8. No właśnie bałam się je użyć na włosy, widzę, że słusznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety tak to się zazwyczaj kończy przy kosmetykach n w 1 :( Dobrze wiedzieć , będę go unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że ani się nie sprawdziło, ani nie pachnie tak pięknie jak możnaby to sobie wyobrazić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, szkoda. Do mycia ciała może być ;)

      Usuń
  11. tak to bywa, nazwa SERUM bardzo ładna i zachęcające a kosmetyk przeciętny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa brzmi świetnie i mocno apatycznie :D Szkoda, że w rzeczywistości tylko nazwa okazuje się fajna ;)

      Usuń
  12. wygląda niesamowicie na pierwszy rzut oka ale jak już kolejne foto pokazuje jego rzadką konsystencje, to nie zachęca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie lubię rzadkich kosmetyków, mam raz i nie wracam wtedy do nich :(

      Usuń
  13. jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego :)
    chociaż wygląda zachęcająco, ten kolor i w ogóle nazwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo prawdy w tym jest, na szczęście nie jest to regułą. Tutaj jednak się potwierdziło to stwierdzenie ;)

      Usuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdziło to serum...myślę, że kosmetyki 2 w 1 najlepiej sprawdzają się w przypadku mężczyzn, bo jednak nie mają co skołtunić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. a myslalam ze bedzie fajny a jednak zawiodl szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co jest do wszystkiego to i do niczego :( Choć zapach mogłby być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze się to sprawdza, na szczęście. Choć tym razem to raczej trafiona puenta :)

      Usuń
  17. No to faktycznie kiepski. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie wole kosmetyki przeznaczone do konkretnego jednego celu, na inne nawet nie zwracam uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zainteresowało, dlatego wybrałam do przetestowania. Jednak ja również chętniej sięgam po te "celowe" kosmetyki.

      Usuń
  19. Ja ostatnio zawiodłam się na Bingo Spa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że będzie wręcz przeciwnie ... ale faktycznie stało się inaczej.

      Usuń
  21. gdyby nie ta zakrętka chętnie bym je wypróbowala :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro serum wypadło słabiutko, napiszę, że śliczny storczyk <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie - storczyk rzeczywiście jest śliczny :D

      Usuń
  23. ja mam serum do wlosow z BingoSpa ale tez mi przetluszcza wlosy;/
    zapraszam do mnie na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nieznoszę uczucia jak kupuję coś o zapachu X a czuć chemię ;/ [kosmetyki-75.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  25. dużo złego słyszałam na temat produktów do włosów z BingoSpa ;/

    OdpowiedzUsuń
  26. szkoda,ze sie nie sprawdzilo. czekolada z brzoskwinią,wyobrazalam sobie ze to musi byc obledny zapach,jak widac nie w tym wypadku

    OdpowiedzUsuń
  27. z tej firmy lubię tylko odzywki do włosów

    OdpowiedzUsuń
  28. tylko raz użyłam go na włosy... myślałam, że będę je musiała ścinać, takie siano mi się zrobiło ;/ polanie ich wodą niewiele dało, dopiero nałożenie odżywki z silikonami pomogło...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ważne, że przynajmniej pod prysznicem się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. nie miałam nigdy nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.