Trójca z Original Source ♥



Original Source... któż ich nie zna ? :)Myślę, że każdy przynajmniej raz miał okazję je poznać. Ciekawe kolory "substancji myjącej" oraz zapachy sprawiają, że lubię po nie sięgać, choć nie są idealne. Jednak z szerokiej gamy zapachów mam swoją trójkę, którą wręcz uwielbiam. I o nich właśnie jest ta notka :)

Może zacznę od opakowania. Butelka plastikowa o pojemności 250 ml z zamknięciem typu klik jest bardzo wygodna w użytkowaniu. Jest przezroczysta i pozwala na bieżąco obserwować zawartość. Boczne ścianki buteleczki są chropowate, dzięki temu butelka raczej nie wyślizgnie się z mokrych dłoni ;) Wydobywanie żądanej ilości kolorowej substancji jest dziecinnie proste, ze względu na to, że butelkę stawiamy na nakrętce i żel jest zawsze w gotowości.


Ta trójca, którą widzicie to obłędne zapachy, które uwielbiam. Nie wiem sama, który zapach to mój ulubiony, aczkolwiek wiem, że kremowe żele są bardziej moje niż te z przezroczystą formułą.
W tych OS-ach konsystencja jest oczywiście typowa dla każdego OS-a ;), czyli taka trochę galarowata. Nie są to żel mocno gęste, aczkolwiek też nie przelewają się przez palce. Same w sobie nie pienią się zbyt mocno, więc by uzyskać odpowiednią ilość "kremowej piany" trzeba nałożyć ich odpowiednio więcej na dłoń bądź użyć rękawicy myjącej, która pomoże wytworzyć "normalne" ilości piany ;) Co zachwyca mnie w tych żelach to ich zapach. Jest obłędny i uwielbiam się nim rozkoszować. Jak widzicie mam 3 żele jednocześnie w użyciu. Stosuję je na zmianę, gdyż nie lubię myć się tym samym przez okrągły miesiąc ;) 

 

Z tej trójki ostatnie miejsce zajmuje Lime - jest mocno cytrusowy i orzeźwiający, świetnie nadaje się na ranną pobudkę pod prysznicem, aczkolwiek również go bardzo lubię. Dwa pozostałe lubię tak samo mocno - oba są "apetyczne kremowe" ;) Maliny z Wanilią pachną jak lizak chupa chups o takim smaku, natomiast Mango i Macadamia to niezwykle słodki zapach mango. Uwielbiam


Co dla mnie ważne to fakt, iż te żele nie wysuszają mojej skóry i nie podrażniają jej ani też nie uczulają. Po szybkim prysznicu skóra jest miękka i pachnąca, aczkolwiek zapach szybko się ulatnia. A szkoda, bo mogłabym tak smakowicie pachnieć ;)

Znacie tą moją trójce OS ? Co o niej sądzicie ?

50 komentarzy:

  1. Wąchałam je :D i mialam ochote na lime, ale nie kupiłam... w sumie nawet nie wiem czemu ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popraw się ;) Kup i rozkoszuj się Lime pod prysznicem :D

      Usuń
  2. Kocham OS :) i też zawsze mam kilka różnych żeli w użyciu (i nie tylko żeli ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oprócz typowych żeli mam jeszcze przynajmniej kilka peelingów ... i innych umilaczy :P

      Usuń
  3. Uwielbiam! Nałogowo używam wersji mango ;) malina jest dla mnie za słodka - nie przepadam za takimi cukierkowymi zapachami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mango jest świetne, ale ja na równie lubię malinę jeszcze :D

      Usuń
  4. Uwielbiam dokładnie te same zapachy :D <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tej trójki nie mam tylko Lime. Ale kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Makadamia jest jakaś taka... mdła i bez polotu. Za to Raspberry - rewelka! Świetnie się pieni chociaż jest bardzo rzadki. Mimo to moim nr 1 jest limitowana truskawka oraz świąteczna pomarańcza ;) No i cały czas czekam na grejfruta którego wygrałam w brytyjskiej edycji i dupa. Miałam dostać zanim pojawi się w sklepach, a to już w sprzedaży jest od jakiegoś czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy nosek lubi co innego ;) Mnie mango i makadamia bardzo się podoba.
      Masz na myśli brytyjską truskawkę ? Jeśli tak to u mnie skończył ten żel jako mydło ;) Na początku podobał mi się, ale po pewnym czasie zaczął mnie strasznie męczyć zapach. Pomijam już fakt, że truskawka strasznie wysuszała mi skórę :( Ale super, że u Ciebie się sprawdza i ją lubisz. Nie znam natomiast pomarańczy ani grejpfruta, muszę przy najbliższej okazji powąchać ... może się skuszę jak wpadnie mi w nosek zapach któregoś z nich ;)

      Usuń
    2. Pomarańczę trudno znaleźć. Ponoć przedłużyli tę edycję ale jak na razie widziałam ten zapach tylko raz - jest bardzo słodki ;) A grejpfrut jest z brytyjskiej edycji i u nas go nie ma.

      Usuń
  7. Nie przekonują mnie te żele. Zapachy nie moja bajka, dlatego do tej pory nie mam żadnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak może się zdarzyć, wszak każdy inaczej odbiera zapach. Jakie żele stosujesz najczęściej ?

      Usuń
  8. Och aż mam na nie teraz ochotę...:)

    Okazuje się że ja ich jeszcze nie miałam....hmmmm coś podobnego....
    Lime to zapach zdecydowanie dla mnie...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten rozowy jest ohydnie slodki! ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Same "owocówki" , a mnie OS wysuszają :(
    Ale trafiłam na fajny zapach z Balea -czereśnia, zapach super, tylko nie utrzymuje się zbyt długo na ciele.

    OdpowiedzUsuń
  11. Używałam dwóch żelów OS i niestety muszę stwierdzić iż zapachy faktycznie są ładne, ale baaaaardzo krótkotrwałe :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mango zostaje moim ulubieńcem:) cytrynowych zapachów nie cierpię:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam wanilię, ładnie pachnie i w ogóle, ale tak naprawdę to bardzo zwykły zwyklaczek, który krzywdy mi nie robi i nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z OS absolutnie zakochałam się w lawendzie - kiedyś znajoma miała taki płyn, od tego czasu nigdzie w sklepach go nie widziałam. Te inne które mam są takie sobie - przyjemne, ale w sumie zwyklaczki.

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja ich nie miałam :) kilak razy miałam brać, ale później upatrzyłam coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam , ale nie wiele dobrego o nich słyszałam. Wyglądają fajnie , ale jeżeli nie żel nie pieni sie dobrze , to nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze ich nie miałam,ale uwielbiam świerze owocowe zapachy !

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam okazję raz uzywać mango, ale dupy nie urywał. Ale tamte inne zapachy wyglądają bardziej na intensywniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Raspberry & Vanilla - kocham!!!!!!!!!! Szkoda, że zapach po prysznicowaniu się nie utrzymuje się na skórze :( I szkoda, że OC tak jak ktoś wyżej napisał bardzo wysusza skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja tych żeli nie używałam jeszcze :D
    natomiast wąchałam je i mam chyba takich samych faworytów :)

    podoba mi się to równiutkie zużycie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam kiedyś wersję truskawkową tego żelu. Ślicznie pachniał:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam te żele, z tej trójcy nie miałam tylko tego zielonego ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kosmetyki, które pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi jakoś do gustu nie przypadły :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja przyznam że nie znam tych produktów ale chciałabym wypróbować ten pierwszy,uwielbiam takie zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja 'lime' własnie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja z tej trójcy najbardziej lubię limonkę, choć pozostałe depczą jej po piętach ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ten o zapachu mango& macadamia. Ładnie pachniał,ale na ciele ciężko było go wyczuć ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam cytrynowy i mimo że się z nim za bardzo nie polubiłam, to zapach cuuuudowny i mam zamiar wypróbować jeszcze kilka innych wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mango i macadamia to mój hit z żeli OS. Reszty nie miałam okazji wypróbować, chociaż wiem, że pachną obłędnie. Może jak moje zapasy zaczną maleć, a nie powiększać się sukcesywnie, to skuszę się na jakiś inny żelik ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. uwielbiam zapachy tych żeli...a szata graficzna jest obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja jakoś nigdy nie miałam ochoty kupić tych żeli.

    OdpowiedzUsuń
  33. kuszą te żele, kuszą. a ja jeszcze żadnego nie miałam o_O

    OdpowiedzUsuń
  34. mialam lime i mialam czekolada z pomarancza lubie je choc teraz zmienilam na zel do kapieli Dany fun :) kokosowy <3 jest cudowny mam juz 2 opakowanie choc zzaczyna mnie nudzic zapach (lubie zmieniac :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam lime i bardzo lubiłam za orzeźwiający zapach. W kolejce czeka malina i wanilia. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja mam cytrynowy i jest naprawdę dobry! potwierdza się reguła: tanie nie znaczy złe!

    OdpowiedzUsuń
  37. kuszą mnie te produkty, oj, kuszą. i chyba się skuszę:D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.