O micelu nie dla mej twarzy, czyli słów kilka o płynie micelarnym dermo face physio firmy Tołpa.



Tytuł notki zdradził, że związek z tym płynem to niestety "nie miłość" ;) Zachęcam do dalszego czytania, dowiecie się co też takiego sprawiło, że płyn ten nie wywarł u mnie pozytywnych emocji.

Płyn micelarny to u mnie obowiązkowy punkt programu oczyszczania twarzy. Mój ideał w tej dziedzinie musi być doskonały wręcz, by zyskać miano ulubionego. Musi świetnie radzić sobie z tym co istotne, czyli musi skutecznie zmywać i jednocześnie musi być na tyle delikatny by nie podrażnić i nie wywołać nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia skóry. Mile widziany jest przyjemny zapach, który umila stosowanie, także przydatne jest wygodne opakowanie. ;)


Płyn micelarny znajduje się w przezroczystej butelce o pojemności 250 ml, z wygodnym dozownikiem typu press. Szybko i bez najmniejszych problemów można zaaplikować odpowiednią ilość na wacik nie roniąc przy tym kropli substancji ;) Plusem dla niego jest to, iż dobrze sobie radził ze zmywaniem makijażu, wszelkie kolorowe kosmetyki ładnie ścierał bez oporów i mocnych ruchów wacikiem ;) 


Niestety to koniec plusów tego kosmetyku w mojej ocenie. Zaczynają się aspekty, które spowodowały, że nie wrócę do tej propozycji w przyszłości. Pewnie ciekawi Was co też takiego zrobił mi ten płyn ? Już mówię :)

Mimo iż płyn jest skierowany nawet do osób z cerą bardzo wrażliwą to moją mieszaną, która jest również wrażliwa na wszelkiego rodzaju czynniki zewnętrzne, niestety podrażniał do tego stopnia, że po każdorazowym zastosowaniu na mej twarzy pojawiały się ogromne czerwone plamy. Występowały one szczególnie na policzkach, nosie i czole. Czasami pojawiało się również nieprzyjemne szczypanie skóry. Po "oczyszczeniu" skóry tym płynem natychmiast stawała się ona wysuszona i nieprzyjemnie ściągnięta. Dodatkowo zapach tego płynu jest bardzo specyficzny: ostry i bardzo mocny, mój wrażliwy nos z trudem radził sobie z tą wonią. Płyn podrażniał nie tylko skórę, ale i często również oczka - wywoływał łzawienie ich a czasem szczypanie.


Zawiodłam się na tym płynie, spodziewałam się rewelacyjnego działania bez podrażnień, niestety u mnie się nie sprawdził tak dobrze jak inne produkty Tołpy, które poznałam. Jeśli zastanawiacie się nad tym płynem polecam Wam poczytać recenzje innych osób, możecie zerknąć np. tutaj

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię.


21 komentarzy:

  1. Najwyraźniej ten produkt był za mocny dla Twojej skóry . Mam nadzieję , że powoli Twoja skóra dochodzi do siebie i , że jest wszystko w porządku ; )) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra nie została trwale podrażniona, na szczęście.
      Podrażnienia w formie mocno zaczerwienionych miejsc były widoczne zaraz po zastosowaniu. Doskonale je "wyciszał" ten koncentrat /kilk!/ Uwielbiam go !

      Usuń
  2. I mnie rozczarował ten micel, całe szczęście znalazł się w projekcie denko w minionym miesiącu.
    Szczypał, podrażniał, nie wyobrażam sobie stosować go do demakijażu oczu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fatalny efekt. Może , a raczej na pewno masz uczulenie na których ze składników.

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, ze cie podrażnił ten płyn, ja mam na niego ochotę, ale teraz się trochę boję, widzę wyżej, ze nie tylko u Ciebie taki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie było bardzo podobnie, strasznie się na nim zawiodłam bo ogólnie lubię kosmetyki Tołpy. Podrażnił mi oczy i skóra była po nim bardzo "nieprzyjemna", jakby rozdrażniona ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie Tołpa wcale a wcale się nie sprawdza, dlatego nawet nie próbuję. I te zapachy...

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze wiedzieć będę wiedziała czego unikać

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  8. Każda skóra jest inna, i to co jednemu odpowiada innemu nie musi. Dlatego każdy sam dla siebie wybiera odpowiednie kosmetyki i nie powinien aż tak bardzo sugerować się opiniami innych...:P

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie ładnie z jego strony, niestety ciężko znalezć ideał...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mocny, ściągający i wysuszający. To z pewnością nie płyn dla mnie... Szkoda, bo lubię produkty Tołpy i też spodziewałam się po tym płynie czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  11. mialam zel z tolpy i zniechecilam sie do tej firmy;p ja mam plyn do demakijazu z rimmela i barrrdzo sobie chwalę;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No szkoda, że się nie sprawdził:(
    pozdrawiam i zapraszam na rozdanie:
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/2013/05/rozdanie-chcesz-to-baw-sie-i-bierz.html

    OdpowiedzUsuń
  13. jeśli micel dla wrażliwców to z AA :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Może rzeczywiście nieodpowiedni dla tak wrażliwej cery jak Twoja, u innych być może sprawdzał się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. spotkalam sie tylko z negatywnymi recenzjami tego plynu, wiec cos w tym musi byc....

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę unikać. Szkoda, że się nie sprawdził, zwłaszcza, że jest dość drogi. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mojej skóry jest rewelacyjny. Widocznie Tobie nie służą jakieś składniki kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze wiedzieć..
    Moim ulubieńcem jest micelek z biedronki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. a mi po tych wszystkich pochlebnych opiniach Tołpa w głowie obrosła w piórka, no i w końcu ktoś mnie sprowadził na ziemie, nie ma marek idealnych, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiem o czym mówisz, miałam taką reakcję ale z tonikiem do twarzy z Pharmaceris.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.