Tołpa, Planet Of Nature, Regenerujący krem-koncentrat do rąk



Kremy do rąk mocno zasilają moje kosmetyczne zbiory ;) Mam ich z całą pewnością zbyt dużo, ale lubię często zmieniać "zapach", który mimo wszystko jest dla mnie jednym z głównych wyznaczników zakupowego szaleństwa jeśli chodzi o kosmetyki wszelakiego rodzaju ;) Tak już mam i nic nie poradzę. ;) Cieszę się, że moja druga połówka lubi również mazidła do rąk, przynajmniej "nie walczy" ze mną o każdy nowy kremik, który "przypadkiem" znajdzie się w naszym domku ;) Już jakiś czas temu zakupiłam dwa kremy do rąk firmy Tołpa. Kremowe serum odmładzające do rąk omówiłam tutaj, dziś pora na regenerujący krem-koncentrat :)


Krem znajduje się w takiej samej tubie co poprzednik, czyli jest ona miękka, na pół przezroczysta, posiada zamknięcie typu klik i świetnie wydobywa się z niej zawartość. Jej pojemność to 75ml co przy świetnej, kremowej konsystencji i doskonałym właściwościom sprawia, że jest on niezwykle wydajny. 


To co mnie urzekło już na początku to oczywiście nuta zapachowa. Delikatna, subtelna, nie nachalna i nie powodująca kręcenia w żołądku ;) Zapach delikatnie kremowy / maślany (?) aczkolwiek bardzo przyjemny, uwielbiam go wręcz.


Jak już wspomniałam konsystencja jest kremowa, łatwa i przyjemna w rozsmarowywaniu. Co ważne - krem wchłania się praktycznie natychmiast, tuż po aplikacji można zauważyć, że pozostawia na skórze jakby delikatną warstwę ochronną. Dłonie są miękkie, aksamitnie gładkie, doskonale nawilżone i można od razu wyczuć poprawę i ogromny komfort jaki daje ten krem, gdyż błyskawicznie niweluje wszelkie przesuszenie i szczypanie skóry dłoni wywołane czynnikami zewnętrznymi.


Skład zasługuje na uwagę /olej palmowy, masło shea, alantoina, torf tołpa/ z całą pewnością przyczynia się do błyskawicznego i długotrwałego nawilżenia! Skóra dłoni jest w doskonałej kondycji, krem świetnie odżywia ją i widać, że bardzo jej służy ;)

Regularna cena to koszt ok. 10zł. Nie jest niska, ale uważam, że warta tych złotówek. Aczkolwiek jakiś czas temu znalazłam równie doskonały odpowiednik tego kremu, ale o nim napiszę w osobnej notce ;) 

Kosmetyk przedstawiłam w związku z udziałem w akcji Rewitalizacja dłoni i stóp :)

15 komentarzy:

  1. Mm może się słuszne wreszcie na ta tolpe ciekawie prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wyląduje w moim koszyku podczas następnych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. co raz bardziej przekonuje się do tołpy

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się! Żałuję, że nie kupiłam jego biedronkowej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny ten do rąk, ale mnie na razie najbardziej kusi ten do stup :) Do rak tez mam zapasik ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No no kończy mi się Neutrogena i może skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kremować dłonie :)Jeszczde nie stosowałam kosmetyków z Tołpy . Ten krem jest interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Noszę się z zamiarem zakupu już jakiś czas, po twojej recenzji skuszę się na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nic z tołpy jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy ten krem - nie miałam jeszcze żadnego z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten krem, ale jakoś nie przypadł mi do gustu :) ciężko się wchłania i poprawy dłoni nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najprawdopodobniej następne spotkanie będzie na początku czerwca :) Teraz o Tobie nie zapomnimy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. z tego co wiem biedronkowy odpowiednik jest podobny ;P

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.