Mazidło, które mnie oczarowało ! Czyli Delia Cosmetics i nawilżające masło do ciała z ekstraktem z ryżu :)



Witajcie ! Przychodzę dziś z recenzją masła ... nawilżającego masła do ciała z ekstraktem z ryżu :)
Uwielbiam masła, pisałam już o kilku, ale ciągle jakieś "wpada w moje łapki". W marcowym Shiny Boxie znalazłam właśnie te, firmy Delia. I natychmiastowo zapoznałam się z propozycją tej firmy :)


Opakowanie to plastikowy słoik z wygodną, szeroką nakrętką, pod którą znajduje się sreberko zabezpieczające. Jego pojemność to 200ml. Słoik kryje w sobie cudownie puszyste masło w białym kolorze :) 


Jego konsystencja jest genialna - spodobała mi się od pierwszego zastosowania. Niby bardzo gęsta, ale podczas aplikacji przyjemnie się rozpuszcza wspaniale otulając ciało. Na początku pozostawia delikatny film, który w konsekwencji po kilku minutach znika pozostawiając skórę aksamitnie gładką, miękką, doskonale nawilżoną na długi czas i pięknie pachnącą :)


W mojej ocenie wydajność nie jest zbyt wysoka, jednocześnie nie jest zła i tak naprawdę mogę rzec, że jest "normalna", tylko że ja z nią przesadzam, gdyż .... ma cudowny zapach ! O tak, wspaniała woń, która urzekła mnie i powoduje, że nadmiernie smaruję się tym mazidłem :) Uwielbiam wąchać to masełko, nawet w ciągu dnia ! Gdy tylko jest w zasięgu moich łapek jest przeze mnie "obwąchiwane" :) Chyba się uzależniłam od tego zapachu ;) Zapach nie jest duszący, nie jest też mdły i nie powoduje "wiercenia w żołądku" ;) Dodaje mi energii i ochoty do działania. Przyjemnie pachnie - kremowo, pudrowo, ryżowo - sama nie wiem dokładnie jak określić tę nutę :)


Na koniec skład :)


Uwielbiam to masło ! Mam ochotę na inne warianty - jestem ciekawa jak się sprawdzają i czy są równie doskonałe jak te "ryżowe" :) Czy któraś z Was zna te masełka ? Które polecacie (albo nie polecacie) ;) ?

22 komentarze:

  1. Ja nie używałam, nie znam...
    Aktualnie używam masła z The Body Shop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie znam masełka z TBS ;)
      Jak się spisuje ?

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam to masło, ale mnie zapach odrzuca więc jak na razie leży nieużywane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, mnie zachwyca ten zapach.
      Ale wiem, że to jest indywidualna sprawa, coś co jednemu się podoba, drugiego może właśnie odrzucać ;)

      Usuń
  4. Mam dwa, jedno kawowe, drugie porzeczkowe. Ale narazie nie używałam, bo mam kilka innych masełek otwartych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy muszą być świetne. Jak już zacznie stosować któreś z nich daj znać jak z konsystencją, czy też jest taka puszysta jak w tym ryżowym ;)

      Usuń
    2. Jak czytam/slysze porzeczkowe, to mi się włącza chcica na dany produkt :D Idę obadać na stronę Delii :>

      A co do konsystencji produktu to chyba jeszcze takiego "puszolka" nie widziałam :) Mi są znane kremowe, galaretowate, żelowate ale takiego czegoś jeszcze nie miałam :>

      Usuń
  5. bardzo lubię kosmetyki ryżowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jedyny kosmetyk ryżowy który uzywałam to pelling ,ale nie wiedziałam ,że sotsuje się go również w kremach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również stosowałam peeling ryżowy i mnie zachwycił również właśnie zapachem. Więc jak tylko to masło do mnie trafiło to od razu musiałam powąchać je. :)

      Usuń
  7. Trzeba obczaić w drogeriach. Ja teraz jestem zakochana w Ziaja mamma mia kupionym ze względu na skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam to masło ziaji ... genialne jest !

      Usuń
  8. Godne wypróbowania... ciekawy produkt, na pewno po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze masełek z Deli. Ja obecnie jestem oczarowana kakaowaym kremem z Isany:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak przeczytałam "ryżowe", trochę mnie odepchnęło... Ale widzę, że jest naprawdę fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę jestem ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. konsystencja wygląda jak kremowy mus! ahh kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Polecam porzeczkowe, ma niesamowity zapach :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.