Efektima, Age Protect, Maska błotna przeciwzmarszczkowa, która mnie rozczarowała



Lubię stosować maseczki do twarzy. Pozwalają na błyskawiczny relaks nie tylko skóry twarzy, ale i umysłu, jednak pod warunkiem, że ładnie pachną ... No właśnie, zapach tej maseczki nie jest zbyt przyjemny dla mnie, aczkolwiek przypominam, że kwestia zapachu to sprawa bardzo indywidualna ;) Aby się więc przekonać jak pachnie ta maska musicie po prostu ją zakupić i wypróbować ;)


Zapach maski jest dla mnie bardzo nieprzyjemny, dość dziwny aczkolwiek zalatujący błotną wonią. Nie ukrywam, że 20 minut z maską na twarzy nie należało do przyjemności. Musiałam się mocno powstrzymywać by nie zmyć jej wcześniej. Tym bardziej, że zaraz po aplikacji wyczułam nieprzyjemne szczypanie i mrowienie, nie bardzo wiedziałam czy tak maska ma działać, czy może coś mnie uczula. Ale postanowiłam zaryzykować i na szczęście nic przykrego mi się nie przytrafiło. 


Maska ma dość gęstą, kremową konsystencję i ciemno beżowy kolor. Dobrze się rozsmarowuje na twarzy. Ilość 7 ml w mojej ocenie to stanowczo za mało by pokryć twarz, szyję i dekolt - tak właśnie zaleca producent. Maskę położyłam obficie na twarzy i prawie z zegarkiem w ręku oczekiwałam kiedy będę mogła ją zmyć. Maska nie zastyga, nie tworzy suchej skorupy. Bardzo łatwo można ją zmyć ciepłą wodą.

Skóra twarzy po takim "zabiegu" jest bardzo dobrze nawilżona, nie ściąga ani nie piecze, nie jest również podrażniona. Jest miła w dotyku i wyraźnie można odczuć lepsze napięcie skóry przez co wydawać się może, że zmarszczki są jakby płytsze. Tak naprawdę po jednokrotnym użyciu ciężko ocenić przeciwzmarszczkowe działanie, jednak myślę, że z całą pewnością ma to związek z poprawą napięcia skóry ;)


Niestety maseczka nie przypadła mi do gustu, mam na myśli jej zapach i efekt szczypania, który się pojawił i mimo doskonałego nawilżenia i wygładzenia to przez te dwa negatywne czynniki nie skuszę się na nią ponownie.

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię. 
Znacie tę maskę ? Czy Wam również zapach się nie spodobał ? 

16 komentarzy:

  1. Nie używałam jej nigdy.

    pretty-and-colour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale szczypanie i nie za ładny zapach nie brzmią zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to indywidualna kwestia, są osoby, które twierdzą, że maska ma raczej neutralny zapach bądź pachnie delikatnie. Także myślę, że warto samemu się przekonać o tym ;)

      Usuń
  3. druga negatywna opinie tej maseczkie w ciagu dwóch dni - cos jest na rzeczy !:)

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam je ostatnio w rossmanie ale jakoś mnie nie ciągnęło w ich stronę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zanam tej marki w ogóle.

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. tej nie miałam ma jakąś zieloną z tej serii i jest znośna:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. chodzilo, o to ze nie mam konta na Bangli dlatego nie zgłosze sie tam. Proste.

    OdpowiedzUsuń
  8. narazie nie mam czasu na to - studia, blog, Tz, znajomi, pies, dom człowiek maszynka ze mnie :) ale dzieki za zachecanie :) nie chcialam zeby to jakos dziwnie zabrzmiało, ze w jakiś sposób neguje banglowiczki czy coś.. kazdy robi co chce i kiedy chce ;) a innym nic do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wystarczyło napisać od razu, że nie masz czasu na założenie konta na bangli ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam.. Ale już czytałam negatywne opinie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle ile osób tyle zdań i nie zawsze same pozytywy się pojawią ;)

      Usuń
  11. Moja czeka na użycie. Ciekawa jestem efektów po zastosowaniu u mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.