Tarka, kamień, a może peeling złuszczający do stóp firmy Scholl ?



No właśnie, to jest pytanie: tarka, kamień czy peeling ? Co wybieracie do regularnego złuszczania naskórka stóp ?
Osobiście kiedyś byłam zwolenniczką tarek, które miały bardzo drobny "papier ścierny", moim Nr 1 była zielona tarka z Oriflame. Była, gdyż poznałam peelingi do stóp i zakochałam się w nich ;) 
Scholl jest znany z rewelacyjnych preparatów do pielęgnacji stóp i ta notka będzie dotyczyła jednego z nich, a konkretnie mówiąc najlepszego (chyba) peelingu złuszczającego jaki miałam okazję poznać.

Na początek informacje z tubki ;)


Co wyróżnia ten peeling, że jest taki wyjątkowy i zyskał miano najlepszego ?

Bardzo przyjemnie się go stosuje. Ma świeży, przyjemny zapach i niecodzienną konsystencję - nie jest ona gładka i aksamitna, jest "nierówna" aczkolwiek troszkę jakby kremowa, przypomina mi twarożek, który ma niesamowicie twarde i drobne ziarna sera ;) Pod palcami wyraźnie czuć większe drobiny, które świetnie radzą sobie z każdymi stopami ;) 


Podczas masowania suchych stóp tym peelingiem można zauważyć, że ściera się on i pozostawia po sobie takie pozostałości jak zostawia gumka, którą zmazujemy ołówek ;) Niewielkich rozmiarów "niteczki" spadają na ziemię, więc warto robić peeling w "bezpiecznym" miejscu ;) 
Stopy podczas "akcji wcierania" pumeksu z tubki ;) stają się troszkę dziwne, gdyż ma się wrażenie, że skóra jest tępa. Jednak po opłukaniu wodą stopy ukazują swoje nowe oblicze. 
Peeling ma niesamowitą skuteczność błyskawicznego działania, pozostawia stopy gładkie jak aksamit, miękkie i wyraźnie "odmłodzone" i odświeżone :)


Preparat ten można stosować 2-3 razy w tygodniu, wtedy efekty są fenomenalne. Wydajność kosmetyku jest ogromna i choć to tubka, która ma tylko 75ml wystarczy z całą pewnością na długo. Tuba jest wygodna w użytkowaniu dzięki zamknięciu jakie posiada. Mały otwór pozwala precyzyjnie "nabrać" odpowiednią ilość kosmetyku. Cena nie jest niska, bo kształtuje się na poziomie ok. 25zł, jednak warto wydać te złotówki, a w promocji nie ma co się zastanawiać ;)


Preparat przedstawiłam w związku z udziałem w akcji Rewitalizacja dłoni i stóp :)

Jestem ciekawa jak sobie radzicie z usuwaniem zrogowaceń na stopach. Po co sięgacie najczęściej i najchętniej ? Macie jakieś swoje hity i kity w tej dziedzinie ?

18 komentarzy:

  1. jako ze jestem uzalezniona od ladnych stop i robie peelingi co 2-3 dni po czym nakladam krem to moge powiedziec ze scholl bardzo przypadl mi do gustu. Jednak jesli chodzi o peelingi to ja robie to sola kuchenna nic bardziej nie zmiekcza mi stóp i nie usuwa suchego naskórka... nakladam krem mocno natluszczający (zdarzalo sie ze nawet uzywalam czewonego garniera do rak jako ze byl tlusty na noc swietnie mi wygaladził stopy). Jesli chodzi o tarcie to uzywam kosmetycznych pumeksow lub kiedys sie zdarzylo ze tarki:) Dzis moje nogi juz nie wymagaja takiej intensywnej pielegnacji bo są dobrze zregenerowane i nie ma suchych miejsc. Ostatnio nawet uslyszalam komplementy na temat moich stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super !
      Mam nadzieję, że wkrótce moje stópki też będą słyszały pochwały :)

      Usuń
  2. cała gama produktów tej firmy daje rade :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!! Zostałaś o[TAG]owana! Po więcej informacji zapraszam do siebie :)

    http://magielcodzienny.blogspot.com/2013/03/tag-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W wolnej chwili zajmę się odpowiedziami :)

      Usuń
  4. Z tego co czytałam wszystkie produkty tej marki są świetne . Tym mnie naprawdę zachęciłaś i będę polować na niego w promocyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nic nie miałam z tej firmy, a korzystam z tarek pumeksów

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam zazwyczaj peelingu :) Teraz poluję na ten z Palomy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paloma też mnie kusi. Może kiedyś będzie moja ;)

      Usuń
  7. Do tej pory miałam okazję używać kilku kosmetyków tej firmy i na żadnym się nie zawiodłam. Ten peeling by mi się przydał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ! Scholl jest rewelacyjny !
      Ja również nie zawiodłam się na nim.

      Usuń
  8. Jeszcze nigdy nie miałam nic z tej firmy ale chyba czas się za nimi rozglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście polecam balsam i peeling z filmy No36 :D jak dla mnie świetne :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. poluję na niego aż będzie w promocji :)
    u mnie ostatnim hitem jest peeling cukrowy Paloma footSpa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ma bardzo ciekawą konsystencję;) Skoro daje radę, chętnie go wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie tarka i peeling :) Nie miałam tego, chociaż z tego, co się orientowałam, zbiera same pochlebne opinie :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.