Mój kremik pod oczy, czyli Tołpa, Dermo face, Hydrativ, Nawilżający krem-żel odprężający pod oczy



Jakiś czas temu w mojej kosmetyczce znalazł się pierwszy krem pod oczy marki Tołpa. Pokładałam w nim szerokie nadzieje na to, że zmniejszy/zlikwiduje cienie pod oczami, bo niestety, ale nałogowe przesiadywanie do późnych godzin nocnych powoduje, że takowe mnie nie opuszczają i rano wyglądam jakbym tydzień nie spała :) Jak się sprawdził kremik i czy mnie zachwycił czy zawiódł ? O tym przeczytacie w dalszej części.


Jak wiadomo skóra pod oczami jest bardzo cienka i tym samym należy o nią dbać z wielką uwagą i delikatnością, by dodatkowo jej nie rozciągać i nie przysparzać dodatkowych zmarszczek ;) Nie zawsze wystarczy "zwykły" krem do twarzy, aby ta mogła być promienna :)


Krem pod oczy z linii Hydrativ jest w małej tubce o pojemności 10ml, która jest zakończona małą, cienką końcówką do precyzyjnej aplikacji. Kremik ma bardzo leciutką konsystencję, przypominającą żel o barwie kremowej :) Taka formuła sprawia, że krem bardzo szybko się wchłania, skóra wokół oczu nie klei się po jego aplikacji, odpowiednio dba o skórę wokół oczu.


Doskonale ją nawilża, wygładza drobne zmarszczki, daje natychmiastowe odprężenie. Skóra jest elastyczna! Jednak to co najważniejsze to fakt, iż skutecznie zmniejsza obrzęki i rozjaśnia cienie pod oczami. Nie powoduje podrażnień, nie uczula. Jak na Tołpę przystało skład jest bardzo ciekawy i nie bez przyczyny jest akurat taki: torf tołpa, kompleks z kiełków pszenicy, drożdży i hialuronianu sodu, fucogel, kompleks EyelissTM.


Producent mówi, że kremik można stosować 2 x dziennie pod oczy i na powieki.


Na początku właśnie tak go stosowałam, jednak po kilku pierwszych rannych aplikacjach w okolicach południa stwierdzałam, że moje powieki są "ciężkie" a ja sama czułam się przytłoczona, zmęczona. Dlatego też rano aplikuję krem tylko pod oczy, natomiast wieczorem nakładam go również na powieki. Podczas takiego stosowania nie odczuwam w dzień dyskomfortu, a efekty są rewelacyjne. Skóra pod oczami wygląda zachwycająco, widać, że jest odprężona i wypoczęta.

Jak już przystało na markę opakowanie kartonowe, w którym znajduje się tubka kremu jest maksymalnie wykorzystane. Znajdziemy na nim sporo przydatnych informacji


Podsumowując krótko: kremik bardzo mi podpasował i z całą pewnością sięgnę po kolejne opakowanie, gdy to się skończy.

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię.

A czy Wy stosujecie już jakiś krem pod oczy czy nie macie takiej potrzeby ?

13 komentarzy:

  1. Ja juz od dawna kremy pod oczy stosuje I nadal szukam swojego idealu :-) po probce clinique sie zakochalam w ich kremie pod oczy I jak moje kremiska mi sie pokoncza to sobie w niego zainwestuje ale jesli pelnowymiarowe opakowanie nie spelni pokladanych w nim nadzieji siegne po tolpe ktora tak zachwalasz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nie stosuję kremów pod oczy

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam również kremik pod oczy z Tołpy - Provivo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ile kosztuje takie cudeńko :)?

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna sprawa, jak skończę moje kremy pod oczy myślę, że wypróbuję Tołpę.

    OdpowiedzUsuń
  7. przydałby mi się taki krem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja stosuję teraz żelu z Ziaji, ale to jeszcze nie to czego szukałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa recenzja:) Widzę, że spisuje się rewelacyjnie :) Ja teraz używam Sylveo, który na razie pozostaje dla mnie numerem 1:)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo wyczerpująca recenzja :)
    ja mam z tołpy provivo - również jestem zadowolona z niego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jeśli faktycznie rozjaśnia cienie to coś dla mnie!! straszny mam z tym problem ale nic nie działa... gdzie kupiłaś ten kremik i ile kosztował??

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam z nim problem bo od jakiegoś czasu jak go nakładam piecze mnie skóra, nie wiem czy tak powinno być, poza tym nie widzę jakichś oszałamiających efektów, nie mam problemów ze skórą może jedynie trochę cienie pod oczami i parę zmarszczek mimicznych, które są normalne, ale nie zauważyłam efektów tego kremu.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.