"Zielony" Biały Jeleń, czyli hipoalergiczny żel do mycia twarzy Premium.




Jakiś czas temu otrzymałam od Polleny Ostrzeszów niebieski żel do mycia twarzy, który zachwycił mnie. Jego recenzję znajdziecie tutaj KLIK!. W kolejnej przesyłce z marką Biały Jeleń znalazłam cztery produkty, w tym żel do mycia twarzy w wersji zielonej, która przeznaczona jest do cery normalnej i mieszanej. Produkt ten poznałam wcześniej dzięki próbkom i wiedziałam czego się spodziewać po pełnowymiarowym opakowaniu, które dziś zrecenzuję :) Zainteresowanych odsyłam do dalszej części notki.


Na etykiecie przeczytamy:


Żel znajduje się w przezroczystej butelce o pojemności 200ml. Nakrętkę można odkręcić, jednak aby ułatwić sobie aplikację wystarczy nacisnąć press i po przeciwnej stronie "wychyli się" dzióbek ;) Wystarczy delikatnie "ścisnąć" ścianki butelki i żel zacznie "wypływać" ;)


Żel ma zielone zabarwienie, aczkolwiek w "pojedynczej dawce" jest bezbarwny ;) Zapach choć delikatny jest wyczuwalny i bardzo przyjemny, nuta ogórkowo-aloesowa wspaniale oczyszcza również mój umysł ;) Konsystencja jest typowo żelowa, nie jest ani za rzadka, ani za gęsta. Tutaj również zauważyłam, że gdy energicznie puszczam nacisk butelki żel lubi schować się w jej wnętrzu ponownie ;) Wystarczy odrobina, aby doskonale oczyścić twarz z zanieczyszczeń. Żel pieni się umiarkowanie i nie sprawia problemów w spłukiwaniu. Jeśli oczekujemy obfitej piany wystarczy zaaplikować go odpowiednio więcej ;)


Żel nie podrażnia, nie uczula i nie powoduje nielubianego przeze mnie ściągania skóry ;) Jest niezwykle delikatny dla skóry, która pozostaje gładka, miękka i odpowiednio nawilżona. Gdy niefortunnie dostanie się do oczu nie podrażnia ich.

Choć żel jest naprawdę tani (ok. 6zł) to jednocześnie jest to bardzo dobry produkt, który skutecznie oczyszcza twarz i pielęgnuje cerę. Z całą pewnością jest godny polecenia i tak jak było to w przypadku "niebieskiej wersji", tak i teraz gorąco polecam wypróbować. Ja z całą pewnością będę do niego powracać, tym bardziej, że dostępność jest coraz lepsza. Widziałam go już w kilku miejscach w moim mieście ;)

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię. 
 
 

19 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji spróbować. Może kiedyś...
    Miłego dnia i udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie mialam okazji wyprobowac :) ale wieledobego o tej firmie mialam okazje poczytac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. spróbuje jak tylko znajdę,narazie widziałąm niebieski

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak, pewnie się powtórzę- chodzę z zamiarem zapolowania na Białego Jelenia, bo wszystkie go tak bardzo chwalicie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również nie próbowałam, ale widzę, że chyba warto zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama zachwala produkty bialego jelenia I wiele dziewczyn w blogosferze ale przez ich sklad ja jestem ma nie jesli chodzi o zakup jednak moze jak moja mama przyjedzie to cos z jej zasobow podbiore I przetestuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak, Biały Jeleń coraz popularniejszy :) Tego żelu jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mialam tego zelu,ale jak znajde na pewno sie skusze.za taka cene!

    OdpowiedzUsuń
  9. Udało mi się dostać go do testów , mam nadzieję że moja recenzja będzie tak samo pozytywna;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie kończę mój z Vichy, który jest mega wydajny...może potem się skuszę na jelonka, bo jest tani a ma całkiem niezłe opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo jestem ciekawa tego żelu. Lubie takie kosmetyki, fajny ma kolorek :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że mi też się on spodoba :) Fajne zdjęcia w wodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I u mnie (a dokładnie u córki) niebieski sprawdziła się świetnie...czy jego zielony kolega jest równie dobry już niedługo się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dopiero dziś dostałam swojego Jelonka - ciekawe czy u mnie też się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nadal nie używałam nic z "białego jelenia"... Żel ciekawy;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wrażenie, że nie doceniamy polskich kosmetyków, takich jak np. Biały jeleń :). Za taką cenę, to aż grzech go nie wypróbować... :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.