Neutrogena Norweska Formuła Skoncentrowany krem do rąk



Neutrogena jest dla mnie najlepsza jeśli chodzi o pomadki ochronne. Jej oferta jest naprawdę szeroka i z całą pewnością niejedna kobieta znajdzie spośród produktów choć jeden taki, który spełni jej oczekiwania :)
Jako maniaczka wszelakich "mazideł" do samego ciała jak i poszczególnych jego części chcę dziś szybciutko przedstawić krem skoncentrowany do rąk z Norweską Formuła.


Na opakowaniu przeczytamy:

Znajdziemy oczywiście też składniki:


Krem znajduje się w małej tubce o pojemności 50ml, która jest miękka i nie sprawia problemów w wydobywaniu odpowiedniej ilości "mazidła" do rąk, które są jego spragnione, czyli głównie tych wysuszonych i zniszczonych ;). Tubka jest zakręcana standardową nakrętką, osobiście zmieniłabym sposób zamknięcia na "klikacza", gdyż te preferuję najbardziej :D 


Otworek jest mały, aczkolwiek idealnie dozuje każdą, żądaną ilość kremu, którego konsystencja jest gęsta. Przezroczysto-biały krem wspaniale nawilża dłonie pozostawiając je aksamitnie gładkie i miękkie na długi czas po jego zastosowaniu. Mimo, iż krem jest gęsty to podczas aplikacji nie sprawia najmniejszych problemów. Po wsmarowaniu go w dłonie można wyczuć jakby ochronną warstwę, która "wtapia się" w naskórek idealnie zabezpieczając go i nawet po umyciu dłonie są nadal fajnie nawilżone, absolutnie nie czuć uczucia "ściągania" bądź szczypania naskórka. Krem z pozoru mały ma ogromną siłę działania i dużą wydajność. Wystarczy odrobina, aby idealnie nakremować ręce.


Myślę sobie, że każda "maniaczka kremów do rąk", a ja niewątpliwie się do nich zaliczam, powinna choć raz spróbować tego kremu i wcale nie wykluczone, że go nie pokocha ;)
Cena standardowa kremu to ok. 15zł, dla niektórych to sporo, dla innych "grosze". Osobiście uważam, że kremik jest wart nawet o wiele więcej ;) Mnie udało się go zakupić w cenie ok.11,50 z pełnowymiarową pomadką Neutrogeny, która sama kosztuje ok. 10zł :) Lubię takie promocje ;)
Zapomniałam wspomnieć, ze kremik spodobał się również mojemu eM, który jest "wybredny" jeśli chodzi o kremy do rąk. ;)

Ciekawi mnie jakie kremy do rąk znajdują się w Waszych domowych zasobach i ile ich jest na obecną chwilę. No to proszę ładnie odpowiadać... jestem ciekawa czy znajdzie się większa ode mnie "kolekcjonerka" kremów do rąk ;)

12 komentarzy:

  1. Kiedyś w pracy miałam okazję posmarować swoje dłonie Neutrogeną, ale nie zachwyciłam się. Ciężki bardzo był ten krem, ale są chyba różne rodzaje, więc może trafiłam na nieodpowiedni.

    Mnie zachwyca krem do rąk z Biedronki, który jest kremem Tołpa. Nie wiem, czy nie kupię jeszcze jednego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może trafiłaś na inny, może na ten ... nie wiem ;)
      Ale ten nie jest z tych "lekkich" jeśli chodzi o konsystencje jednak to co robi z dłońmi bardzo mi się podoba.
      Muszę koniecznie sprawdzić ten "biedronkowo-tołpowy" kremik, jeszcze go nie było w moim koszycku ;)

      Usuń
  2. Ja mam ten krem, ale nie mogę się do niego przekonać. Inne tańsze bardziej nawilżały skórę i dbały, aby szybko nie była wysuszona. A ten? Niespecjalnie.
    Miłego dnia, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to mieć z czego wybierać, jeśli jakiś krem okazuje się dla nas niespecjalny ;)
      Również miłego dnia życzę :))

      Usuń
  3. uwielbiam ten kremik, dlonie są po nim aksamitne! :) cena troche wysoka jak dla mnie ale od czasu do czasu sobie na niego pozwalam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu można kupić, tym bardziej np. że w moim koszyczku jest sporo równie świetny kremików w niższej cenie ;)

      Usuń
  4. Wstyd sie przyznac,ale ja za bardzo nie lubie kremowac rak. Nie przepadam za zadnymi powlokami, tlustoscia, lepkoscia ,szczegolnie jak za chwile mam cos myc/ robic, brac do teki telefon...

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest mój numer jeden. Zdecydowany lider. Działa zbawiennie na moje dłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również skorzystałam z tej promocji!
    Krem moim zdaniem genialny, strasznie go polubiłam i nie wyobrażam sobie zimy bez niego!
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo ją lubię, chociaż stosuję naprawdę nie długo...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze kremów do rąk z Neutrogeny...
    Obecnie używam malinowego balsamu do rąk z Balea. Pachnie cudnie! Jak guma malinowa mamby:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię kremy Neutrogeny, ale tylko w sytuacjach kryzysowych:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.