Zimowa pielęgnacja ust, czyli co o tej porze roku dba o me usta ?




Wczoraj miałam świetny dzień, bogaty w atrakcje na świeżym powietrzu. Najpierw "sprzątanie" (odśnieżanie) śniegu z moim urwisem, później zabawy na podwórku i lepienie bałwanów ;) oraz całkiem nieoczekiwanie zostałam "porwana" na kulig po okolicznych bezdrożach i lasach - świetna sprawa :)
Jednak nie o tym chciałam pisać :) Notka przeznaczona jest pielęgnacji ust w zimowe dni. W mojej kosmetyczce jest wiele różności, w tym kilka pomadek ochronnych, które szybko omawiam :) Jeśli ciekawi Was notka, zapraszam do czytania :)


W tym sezonie na moich ustach goszczą takie oto produkty:

Neutrogena, Norweska Formuła, Sztyft ochronny do ust
Niezmiennie najlepszym produktem od ładnych kilku lat jest ochronny sztyft do ust z norweską formułą od Neutrogeny. Pomadka jest w tradycyjnej formie, wykręcana bez problemów. Jest dość twarda i sprawia wrażenie tępej, jednak na ustach prezentuje się doskonale. Co najważniejsze jest niesamowicie skuteczna i wydajna, nie przegina się i nie łamie ;) Jedna aplikacja wystarcza na bardzo długi czas, usta są zabezpieczone, odpowiednio nawilżone, nie kleją się. Ta pomadka to mój numer 1! W ostatnich moich rossmannowskich zakupach znalazła się i ta pomadka - jako gratis do kremu do rąk Neutrogeny /klik!/. Koszt pomadki to ok. 10zł ! Uważam, że nie warto się zastanawiać nad zakupem tylko wrzucać do koszyka :D

Bell, Lip Care Natural, Pielęgnacyjna pomadka ochronna
Ta pomadka trafiła do koszyka przy okazji zakupów w Biedronce ;) Kosztowała 2,49 zł i powiem szczerze, że jest to chyba najtańsza moja pomadka ochronna! Pomadka jest niezwykle miękka, jest dość wydajna, aczkolwiek lubi się "wyginać" i "przeginać" ;) Oczywiście sztyft jest łatwo wykręcany, nawet mój Syn nie ma problemów z aplikacją tej pomadki ;) Pomadka pięknie, słodkawo pachnie, równie dobrze smakuje :) Usta stają się miękkie i na długi czas są idealnie zabezpieczone aksamitną warstwą ochronną. Muszę zapolować na inne wersje ochronne pomadki od Bell.

Eveline Cosmetics, Extra Soft Bio , Serum regenerujące do ust
Dwie pomadki a właściwie sera regenerujące od Eveline :) Pierwszy mój zakup to wersja różowa. Pomadka o niezwykle pięknym i jednocześnie delikatnym różowym kolorze, ślicznie wygląda na ustach, mieni się w słońcu przepięknie. Zawiera malutkie drobiny, które odbijają światło, jednak na ustach są praktycznie niewyczuwalne. Druga to klasyczna, biała wersja, która ładnie podkreśla naturalny kolor ust. 
Pomadka jest średniej miękkości, nie wygina się i nie łamie. Zapach jest delikatny, w smaku troszkę gorzkawa, jednak stosowanie jej to przyjemność, tym bardziej, że usta stają się miękkie, elastyczne i w błyskawicznym tempie regenerują się wszelkie ewentualne pęknięcia. Choć muszę przyznać, że nie stosuję tych dwóch produktów jako serum, uważam je za wysokiej jakości i skuteczności pomadki ochronne ;) Cena jest atrakcyjna, ponieważ za pomadkę zapłaciłam ok. 4 zł.

Carmex, Nawilżający balsam do ust Classic w słoiczku
Kultowy Carmex :D Wersja w słoiczku, którą uwielbiam. Stosuję głównie na noc i przede wszystkim w warunkach domowych ze względu na sposób aplikacji :) Pachnie kamforą i mentolem, "mrowi usta", które w ostateczności stają się miękkie, delikatne i jedwabiście gładkie. Choć jest niezwykle wydajna to jest to moje drugie opakowanie, ponieważ pierwsze "wsiąkło gdzieś" :( Koszt słoiczka to ok. 15 zł. Recenzję Carmexu znajdziecie tutaj /klik!/ :)

FM, Make Up, Miętowy żel do ust
To mój pierwszy produkt do ust, który aplikuje się za pomocą pędzelka. Nie ukrywam, iż "uczę się" współpracy z tym kosmetykiem ;) Żądaną ilość żelu wydobywa się przekręcając końcówkę opakowania, jednocześnie słyszymy charakterystyczne "klikanie" ;) Żel wychodzi "z wnętrza pędzelka" :) Smak i zapach jest miętowy co mi bardzo odpowiada, jednak na ustach sprawia wrażenie delikatnej lepkości. Próbując "komunikować się jak ryby", czyli otwierając i zamykając usta w charakterystyczny dla nich sposób wyczuwam minimalne "tępe drobinki". Jednak ogólne wrażenia z zastosowania tego kosmetyku są pozytywne. Usta stają się miękkie i dobrze nawilżone, zauważam również przyjemne "miętowe chłodzenie" ;) Nie mam pojęcia ile kosmetyk kosztuje, ponieważ jest to nagroda z wygranego rozdania /klik!/ :)

Porównując zbiorczo wszystkie produkty starałam się pokazać ich barwę :)

Z całą pewnością znacie któryś z tych produktów, ale czy stosujecie ? Koniecznie napiszcie co jest Waszym numerem 1 - z chęcią poczytam i może zakupię ? ;)

A na koniec notki nasze wczorajsze bałwanki ;)

22 komentarze:

  1. Spore zbiory:) Ja obecnie używam pomadki ochronnej Bebe na zmianę z kolorową Miss Sporty:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodki bałwanek :D I ładna kolekcja pomadek ochronnych...a tej miętowej to jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo tego! ;)

    a bałwany świetne

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałwanek śliczny, a mały budowniczy jaki zaangażowany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wyobrażam sobie nie nawilżać moich ust...
    Duży ten bałwan! Przy maleństwu może tak w sumie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezły arsenał :)
    Rzeczy przydatne, tez mam kilka, a jak potrzebuję to znaleźć nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawił mnie ten miętowy żel z FMu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. używam Neutrogeny od ponad tygodnia i muszę powiedzieć że jest świetna myślę że jest u mnie na pierwszym miejscu z Carmexem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezle zakupy ale do carmexu dalej się nie przekonałam kiedyś kupiłam i nie pachniał ładnie na ustach ale pomadki z eveline stosuje i sa bardzo dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam bardzo dużo pomadek których używam w zimie:) Jednak wygrywa u mnie balsamik z woskiem pszczelim z Avon naturals:)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie fajne bałwanki ;)
    ja to cierpie z powodu popękanych wysuszonych ust dlatego muszę mieć zawsze coś pod ręką bu je ochronić przed tym mrozem ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Więcej takich dni!:)

    U MNIE NOWY WPIS!
    ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA I OBSERWOWANIA!:)

    fighting-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne bałwany a Neutrogenę i Carmex sama bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  14. Również podczas zimy używam pomadek ochronnych :). Fajne bałwanki i mały słodziak obok nich :).

    OdpowiedzUsuń
  15. A myślałam, że ja mam dużo pomadek ochronnych :P Neutrogena to mój zdecydowany faworyt, od wielu lat :)

    Super bałwanek i młody jak skrupulatnie go dopracowuje :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Całkiem niedawno zamieściłam identyczny post :) U mnie króluje Blistex, Joanna, Nivea i Alterra :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ooo kurczę, sporo tego:P ja mam AŻ dwie pomadki ochronne :P

    OdpowiedzUsuń
  18. UUU...pokaźny zbiorek.
    Ja obecnie regeneruję usta maścią z wit. A. ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowity zbiór masz, ja używam teraz dwóch z FM-u miętową i miodową - również w pędzelku...:)

    Recenzje są TUTAJ... http://otulona-zapachem.blogspot.com/2013/01/minty-lip-gel-volume-up-effect-fm.html

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.