Ziaja & Rebuild Termo wyszczuplanie, czyli rozgrzewający żel idealny na zimową porę :)




W kalendarzu zima, choć za moim oknem wygląda raczej, że to jesień :) Ta notka będzie rozgrzewająca :) A to dlatego, że właśnie w niej kilka słów na temat rozgrzewającego żelu Termo wyszczuplanie z serii Rebuild firmy Ziaja.



Żel odkryłam dobrych kilka lat temu, w okresie jesiennym. Z racji tego, że jestem wiecznym zmarzluchem i uwielbiam ciepełko pokusiłam się o jego zakup zupełnie w ciemno.
Na etykiecie przeczytamy.


Producent informuje, iż najlepsze efekty uzyskuje się stosując żel przed ćwiczeniami, po gruboziarnistym peelingu i rozgrzewającej kąpieli. Osobiście sięgam po ten żel wtedy, gdy potrzebuję dodatkowego rozgrzania :) Po rozgrzewającej kąpieli połączonej z użyciem gruboziarnistego peelingu wmasowuję żel w ciało i ubieram bawełnianą piżamkę. W ten sposób otrzymuję delikatne i przyjemne ciepełko, które jednak szybko mija. Dlatego też często wybieram "drugą wersję", którą stosuję. Tuż po wmasowaniu żelu w ciało owijam je dodatkowo folią spożywczą. :) Wkładam szlafrok lub okrywam się kocem i relaksuję się przed tv. Wtedy właśnie żel bardzo szybko i z potężną mocą rozgrzewa na długi czas. Im szczelniej się owinę i przykryję dodatkową warstwą tym jest cieplej :) Moje pierwsze "sesje" były krótkie, ponieważ nie byłam w stanie wytrzymać długo tego ekstremalnego gorąca. Jednak z biegiem czasu przyzwyczaiłam się, wyrobiłam swoją technikę - mniej żelu, folia obowiązkowo i ciepły kocyk lub szlafroczek. I tak 30 minut wytrzymuję bez problemu. Jest bardzo ciepło i miło. Na początku działania żelu wydaje się, iż skóra zaczyna delikatnie szczypać, piec ... jednak to ustępuje na rzecz ogromnej ciepłoty :) Oczywiście seans z filią spożywczą wymaga jej odwinięcia i usunięcia przed snem, co może być kłopotliwe dla niejednej z Was.;) Jednak po takim 'specjalnym' zabiegu skóra jest wygładzona, ładnie napięta, ujędrniona.


Butelka plastikowa w kolorze ciemnej czerwieni ma pojemność 270ml i zakończona jest dozownikiem, który ułatwia aplikację żelu. Szkoda, że rurka dozownika nie sięga dna butelki i zawsze muszę ją rozcinać, aby wydobyć dokładnie wszystkie resztki ;) Szkoda też, że jest nieprzezroczysta, nie wiem kiedy żel mi się skończy. Mogę "obserwować" tylko czy butelka jest ciężka czy lekka ;) I podjąć decyzję, kupić już czy może jeszcze poczekać ? :) Jeśli chodzi o zapach jest dość specyficzny i ciężko mi go określić, jednak podoba mi się.


Konsystencja jest typowo żelowa, jednak nie należy do tych lekkich, które podczas wsmarowywania błyskawicznie wchłaniają się. Żel może ma trochę za mało poślizgu w sobie, ale dzięki temu motywuje do wykonywania dłuższego masażu. Skóra wtedy jest lepiej ukrwiona i szybciej wnikają w nią aktywne składniki żelu. Jeśli chodzi o właściwości antycellulitowe na pewno jest w tym troszkę prawdy, jednak nie stosuję tego żelu codziennie, aby móc zobaczyć diametralną różnicę. Stosuję ten żel głównie ze względu na to, że bardzo dobrze rozgrzewa. Co ważne, należy dokładnie umyć dłonie po aplikacji. Za pierwszym razem nie zrobiłam tego precyzyjnie i niefortunnie dotknęłam oka - myślałam, że je stracę ;) Na szczęście opłukiwanie wodą wystarczyło i pomogło. :)
Dla czytających składy jest i taka fotka.


Żel jest stosunkowo tani, kosztuje ok.15zł i dostępny jest w każdej drogerii i większych sklepach. Często występuje w promocji łączonej z innym produktem z tej serii. Wtedy cena jest bardzo korzystna i wynosi nawet poniżej 10zł.
Mój zakup "w ciemno" okazał się na tyle trafiony, że teraz już świadomie i chętnie go wybieram, głównie w okresie jesienno-zimowym. A Wy lubicie takie rozgrzewające kosmetyki do ciała ? Macie jakiś swój numer 1 - koniecznie się podzielcie, może się skuszę :)

4 komentarze:

  1. Chyba muszę go kupić ciekawa jestem jak działa :) tylko niestety nigdy go nie widziałam w rossmanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam go. A efekt rozgrzewający o tej porze roku...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam, ale zainteresował mnie ten żel.:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorwałam ten żel na jakiejś mega promocji w Ross, bardzo mi się spodobało uzywanie, zapach, konsystencja... a pompka bardzo wygodna.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.