Walka: Cellulit kontra CelluOff, czyli trzy miesiące kuracji za mną :)




W ostatnim dniu 2012 roku przyjęłam ostatnią tabletkę z 3 miesięcznej kuracji suplementem diety CelluOff. Dziś małe podsumowanie, czyli słów kilka na temat CelluOff i mojej walki z cellulitem. Kto ją wygrał - cellulit czy CelluOff ? Zainteresowanych zapraszam do dalszego czytania :)

Jak się okazuje cellulit "lubi" nie tylko szczupłe kobiety, lubi również te, które mają pełniejsze kształty. Nie ma reguły, młoda czy starsza, praktycznie każda zauważa jakieś zmiany cellulitowe na swym ciele. Zmiany mogą być różne i od stopnia ich zaawansowania zależy jak trudna może być walka z tym problemem.

A walka nie jest łatwa i szybka. Sama przekonałam się nieraz, iż regularne ćwiczenia oraz odpowiednia dieta nie są gwarancją sukcesu i nawet jeśli stosuję najlepsze balsamy antycellulitowe nie osiągam zamierzonych efektów. A jeśli już je osiągam to trwa to zbyt długo ;)


Gdy otrzymałam 3 miesięczną kurację suplementem CelluOff byłam prze-szczęśliwa. Wiele dobrego czytałam na jego temat, dlatego też moje oczekiwania w stosunku co do niego były ogromne.


Gdy zaczęłam stosować suplement diety CelluOff mogłam "pochwalić się"celullitem zlokalizowanym na pupie i udach. Po pierwszym miesiącu stałam się lżejsza o 3kg, skóra stała się jędrniejsza i bardziej napięta. Byłam bardzo zadowolona, CelluOff działał świetnie a ja wierzyłam, iż delikatna dieta i domowe ćwiczenia oraz wyjścia na basen wsparły CelluOff i pozwoliły zobaczyć znakomite efekty :) W drugim miesiącu łykania tabletek moja waga spadła o dodatkowy 1kg i co mnie ucieszyło obwód mojego uda, a w zasadzie dwóch ;) zmniejszył się. Jednak widoczność "pomarańczowej skórki" nie zmniejszyła się tak radykalnie jak w pierwszym miesiącu. Być może dlatego, że musiałam zrezygnować z basenu i "trzymałam się" tylko domowej aktywności. Trzeci miesiąc z CelluOff okazał się być potwierdzeniem, iż jest to specyfik, który walczy z cellulitem od wewnątrz. Skóra stała się zupełnie inna niż przed kuracją, jest lepiej napięta, jest jędrniejsza i sprawia wrażenie "mega mocnej" :) Jest na tyle równa i gładka, że mogłabym chyba pomyśleć o promowaniu bielizny sportowej ;) Bardzo mi się podoba uzyskany efekt. Jednak szczerze powiem, iż celullit nie zredukował się do zera, jest jeszcze trochę widoczny gdy "ściągnę pośladki" i uszczypnę solidny fałd skórny na udach. Niemniej jestem bardzo zadowolona, że poznałam moc tego specyfiku, ponieważ dzięki niemu w 3 miesiące moje ciało się zmieniło na plus. "Startując" z cellulitem w fazie II obecnie znalazłam się w fazie I. Podejrzewam, że gdybym więcej od siebie dała byłby jeszcze większy efekt końcowy a wtedy ciche marzenie, że tym razem może uda się raz na zawsze zwalczyć "pomarańczową skórkę" może spełniłoby się. 


Podsumowując: CelluOff działa, jednak trzeba też dać coś z siebie by widzieć efekty. To, że sobie ktoś zacznie łykać tabletkę i nic dodatkowo nie będzie robił nie gwarantuje mu, że cellulit zniknie :) Choć może i takie przypadki się zdarzają, tutaj pewnie też geny mają "swoje pięć groszy do powiedzenia" ;)
Moja 3 miesięczna kuracja dobiegła końca, jednak będę starała się ją przedłużyć ...być może w najbliższym czasie mi się to uda :)

Jeśli któraś z Was chce zamówić sobie próbkę CelluOff niech wejdzie tutaj KLIK!
Przy okazji chcę Wam życzyć, aby cellulit Was się nie trzymał, a jeśli już się pojawi to niech szybko Was opuści ;)

6 komentarzy:

  1. Ja mam jedynie próbkę-10 tabletek. Nie zamawiałam pełnej kuracji bo przed świętami miałam mnóstwo wydatków i w końcu zrezygnowałam :/
    Po takim małym opakowaniu nie spodziewam się cudów-ale stosuję go razem z kremem slim extreme 3d od eveline. Ograniczyłam słodycze, nie uprawiam żadnego sportu, ale staram się chodzić na dłuższe spacery :P
    Może jakies minimalne efekty będą, szczególnie, że nie mam jakiegoś bardzo widocznego cellulitu (tylko po napięciu skóry).

    OdpowiedzUsuń
  2. zapraszam do siebie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Avetpharma szalej ostatnio i widze same pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zamówiłam próbkę i dałam mamie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja słyszałam że nie wolno za często przyjmować takich "suplementów" bo mogą nam jeszcze bardziej zaszkodzić, ale pewnie raz na jakiś czas jest to dozwolone :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.