Venita Glamour mascara X-treme lenght - Wydłużający tusz do brwi i rzęs - recenzja.




Dziś post dotyczący ostatniego produktu, który znalazł się w mojej paczce testowej, którą otrzymałam od firmy Venita. Mowa o wydłużającym tuszu do brwi i rzęs Glamour mascara X-treme lenght.

Kiedy nawiązałam współpracę z firmą Venita miałam możliwość wyboru tuszu do rzęs spośród 3 poniższych.


Po krótkim zastanowieniu wybrałam maskarę wydłużającą Glamour mascara X-treme lenght.


Zaciekawiła mnie szczoteczka, ponieważ jej kształt jest zupełnie inny, nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim rozwiązaniem. Szczoteczka wyraźnie jest szersza na końcach, natomiast na środku wyraźnie zwęża się.Cała jest silikonowa, elastyczna i bez problemu można nią pomalować rzęsy.


Szczoteczka perfekcyjnie nabiera tusz, nie jest nim oklejona, nie trzeba "zbierać" jego nadmiaru. 
Lubię tusze z tego typu szczoteczkami, potrafią dotrzeć do najmniejszej rzęsy. Ten tusz świetnie wydłużył moje krótkie rzęsy i nie posklejał ich nadmiernie.


Dla porównania umieściłam oko bez tuszu i z tuszem. Różnicę widać od razu, prawda ?
Tusz nie osypuje się i nie kruszy. Nie podrażnia również moich oczu. Zmywając go na początku napotykam troszkę trudności. Musiałam dłużej niż zwykle i bardzo precyzyjnie "oczyścić rzęsy" z jego resztek, ponieważ inaczej budziłam się z delikatnym efektem pandy. Jednak doszłam już do takiej wprawy, że ten efekt już nie jest moim problemem. Tusz ten można również stosować do podkreślania brwi, jednak w moim przypadku efekt był bardzo sztuczny. Mam jasną karnację, włosy koloru blond i moje próby podkreślenia brwi tym tuszem po prostu wyglądały nienaturalnie. Być może u 'ciemnowłosych' i 'karnacjo-ciemnych' ;) tusz ten sprawdzi się również i na brwiach.

Dla lubiących czytać składy jest i taka fotka :)


Ta maskara nie stała się moim numerem 1, jednak polubiłam ją na tyle, że znalazła swoje miejsce w mojej kosmetyczce.
Przy okazji przypominam posty, w których Venita "pojawiła się" KLIK!

Znacie kosmetyki firmy Venita ? A może znacie ten tusz - jak się sprawdził u Was ?

9 komentarzy:

  1. Dobra szczoteczka i ładnie wydłuża :)
    Ja z Venity miałam szampon pokrzywowy - już zużyty i krem do twarzy z serii Arctic.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nic z Venity, a tusz jak dla mnie za mało pogrubia...

    a zdjęcia zrobiłaś świetne - wow *__*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny efekt, ciekawie, a nigdy nie miałam nic z tej firmy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sympatycznie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt ciekawy choć można spodziewać się czegoś więcej :)
    Super fotki!

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejny fajny tusz za nieiwele :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczoteczka ciekawie wygląda ,nie znam tego tuszu zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt widać od razu, właśnie czegoś takiego poszukuję... choć jeszcze bardziej pasowałaby mi ta wersja podkręcająca :) Szkoda że tak słabo z dostępnością tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.