Relaks i pielegnacja w wannie, czyli Tso Moriri i kula do kąpieli z olejkiem kokosowym w wersji rajskie drzewo & ekstrakt z avocado




Zima powróciła i sprawiła, że bardziej niż zwykle zapragnęłam kąpieli w wannie. Kilka dni temu, po długim, mroźnym spacerku postanowiłam otulić się zapachem i jednocześnie zadbać o pielęgnację ciała, w minimalistycznym wydaniu. A dlaczego w minimalistycznym ? Czytajcie dalej a dowiecie się co mam na myśli :)

Kulę kąpielową z olejkiem kokosowym w wersji Rajskie drzewo i ekstrakt z avokado znalazłam w jednej z dwóch paczek Tso Moriri, które otrzymałam jakiś czas temu :)


Kula jest wielkości dużej mandarynki, jednak jest dość ciężka ;) Choć fabrycznie została owinięta w folię to i tak "oddawała" zapach w pomieszczeniu, w którym się znajdowała :) 


Kula niepozorna ... wrzucona do wanny błyskawicznie zaczęła rozpuszczać się, intensywnie musować. 


Nawet nie przypuszczałam, że tak szybko zacznie znikać ;) ... Ale udało mi się "uwiecznić" na fotce jej mniejszą połowę ;)
Woda w wannie stała się mętna, zabarwiła się na różowy kolor. Nie pojawiła się piana, jednak na powierzchni wody zauważyłam "tłuste oczka", olej kokosowy wypłynął na górę. :) Po kąpieli osadził się na wannie - to akurat nie jest dla mnie żaden problem - każdorazowo po kąpieli myję ją odpowiednim preparatem.


Kąpiel z kulą kąpielową była niesamowitym odprężeniem. Zapach unosił się w całej łazience, wspaniale otulał ciało, koił moje zmysły ;) Właściwości pielęgnacyjne kuli kąpielowej przerosły moje oczekiwania.
Skóra stała się miękka i pachnąca, odpowiednio nawilżona. Stosowanie balsamu, masła czy innego kosmetyku pielęgnacyjnego stało się zbędne. Postanowiłam nie nakładać ich, aby sprawdzić jak długo skóra będzie aksamitnie gładka, pachnąca i nawilżona. Jeszcze następnego dnia czułam na sobie zapach, który był charakterystyczny dla tej kuli kąpielowej, ciało było również odpowiednio nawilżone i gładkie.

Mówiąc na wstępie "pielęgnacja minimalistyczna" miałam na myśli fakt, iż wystarczy mieć tylko kulę / i wannę z wodą :D / aby móc się długo cieszyć idealnymi efektami pielęgnacyjnymi :)
Od tego momentu, co jakiś czas, będę sięgać po tego typu produkty. Szybki i efektywny relaks z maksymalną pielęgnacją w minimalistycznym wydaniu. Jest to coś co bardzo mi odpowiada :)

A jak u Was wygląda relaks w wannie ? Stosujecie takie kule kąpielowe ?

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam kule do kąpieli :) Zwłaszcza takie, które nie tylko pachną, ale i pozostawiają na skórze delikatną warstewkę nawilżająco :) Muszę się rozejrzeć za tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam wanny. Mogę sobie tylko wyobrazić ten zapach...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi się marzy takie domowe spa...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja kapiel z żółtą kula przypominała kapiel w rosole, też pływały oczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego produktu...opis niezwykle kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy bym nie pomyślała, że efekt kuli może być tak długotrwały. Pora wrerszcie znaleźć ich produkty.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.