P.P.H. Tabit Sp. z o.o. i smaczne Makarony Bartolini.




Wczoraj robiąc przegląd bloga i folderów zdjęciowych dopatrzyłam się braku postu na temat makaronów Bartolini, które produkuje firma P.P.H. Tabit Sp. z o.o. Dlatego też postanowiłam uzupełnić braki i dziś szybki przegląd makaronowy :)

Paczka testowa składała się z różnych makaronów. Znajdowały się w niej:
Makaron Bartolini 2-jajeczny: Gwiazdka, Literko-Cyferki, Warkocz, Tagliatelle ze szpinakiem;
Makaron Bartolini 6-jajeczny Krajanka Średnia;
Makaron Bartolini Durum świderek nr 2 z otrębami.

Makarony bardzo szybko zostały skonsumowane. 
Największym hitem w naszym domku okazały się mini makaroniki, które szczególnie posmakowały mojemu dziecku. Literko-cyferki i gwiazdka - pewnie te kształty zaciekawiły dziecko na tyle, że nawet nie zdążyłam "uwiecznić" ich na zdjęciach.
6-jajeczny makaron krajanka średnia znalazł się w rosole, który również został zjedzony szybciej niż chwyciłam za aparat.
W paczce znalazły się również inne niecodzienne makarony - kształty i ich kolory intrygowały na początku, jednak jak się później okazało były przepyszne, inne niż zwykle. 

Pierwszy "inny" makaron to Warkocz :)


Makaron Bartolini Warkocz wykorzystałam do lekkiej i jednocześnie smacznej sałatki. Kilka ulubionych składników i makaron w innej formie niż zwykle sprawiły, że popularna sałatka stała się hitem wśród domowników ;) Choć makaron jest może dosyć długi i nie powinien znaleźć się w takiej potrawie jednak sprawił, że był chętnie "rozchwytywany" :)


Kolejnymi "innymi" makaronami były: makaron 2 jajeczny ze szpinakiem oraz makaron 100% durum z otrębami :)


Makarony zupełnie inne niż dotychczas miałam okazję jeść. Szpinakowe wstążki okazały się delikatne w smaku a otrębowe świderki idealnie pasowały do gulaszu :)  Pewnego dnia połączyłam obydwa makarony w jedno danie i powiem szczerze, że bardzo mi smakowała taka wersja :)


Makarony Bartolini są smaczne i zachwycają kształtem i kolorem. Chętnie bym je widziała w mojej kuchni, jednak w mojej okolicy nie ma sklepu, w którym mogłabym się zaopatrzyć w nie. A szkoda.

Znacie te makarony, może Wy mi podpowiecie gdzie kupujecie je stacjonarnie? :)

2 komentarze:

  1. Makaron mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolację ale przyznam że z tymi się jeszcze nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.