Oczyszczanie twarzy z Bourjois: odświeżający i oczyszczający żel do mycia twarzy




Obok ogromnej ilości kremów do rąk posiadam również sporo preparatów do mycia, oczyszczania i odświeżania twarzy. Dziś kilka słów o Bourjois i jego niesamowicie pachnącym odświeżająco-oczyszczającym żelu do mycia Gel Frais Nettoyant.







Niesamowity zapach i cudowny niebieski kolor to właśnie te dwie cechy na początku mnie urzekły. Miękka tuba, której zamknięcie jest "na klik" stawiana jest na zakrętce właśnie. Dzięki temu żel jest zawsze w gotowości do użycia, a pozostałości bez problemu spływają i można je wykorzystać. Tuba o pojemności 150ml jest przezroczysta i dzięki temu doskonale widać ile żelu ubyło.


Jak już wspomniałam żel bardzo ładnie, świeżo i ogórkowo ;) pachnie. Konsystencja jest typowo żelowa, bardzo lekka., nie jest ona gęsta i nie sprawia trudności podczas mycia twarzy. 


Żel ten nie należy do tych mocno pieniących się, jednak doskonale sobie radzi z lekkim makijażem i jego pozostałościami. Po dokładnym umyciu skóra jest doskonale oczyszczona i odświeżona. Na początku stosowania wydawało mi się, że żel nadmiernie wysusza moją cerę, jednak im dłużej stosowałam go zauważyłam, że dzieje się tak wtedy, gdy dozowałam zbyt dużą ilość żelu. Określiłam więc precyzyjnie "swoją odpowiednią dawkę" i uczucie ściągania skóry już się nigdy nie pojawiło.


Co ważne, żel nie jest drogi - kosztuje ok 12zł i dostępny jest w każdej większej drogerii.
Dla lubiących czytać składy standardowo fotka :)


Podsumowując krótko: jest to żel o niesamowity kolorze, ślicznym świeżym zapachu i wysokiej skuteczności oczyszczania. Ten żel jest jednym z tych, które bardzo lubię. Ostatnio otrzymałam kolejne opakowanie, chyba jest moim trzecim :) Firma Bourjois znana jest z wysokiej jakości kosmetyków i ten jest również tego dowodem.

Miałyście kiedyś ten żel od Bourjois ? Jaki jest Waszym ulubionym, a może tak jak ja macie ich kilka ? ;)

14 komentarzy:

  1. W moim wypadku niezaleznie od ilosci zelu strasznie wysuszal skore twarzy :-( baa nawet rak :-(;wiec ja mu podziekowalam :-( a teraz uznaje tylko dermokoemetyki i jest miodzio :-) ale masz racje zapach byl sliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aczkolwiek od czasu gdy miałam z nim kontakt coś się zmieniło w jego składzie, aczkolwiek jak go poczytałam u ciebie to włosy dęba staneły tyle chemii szkoda gadać :(

      Usuń
  2. Od dawna mam ochotę na ten żel! A skoro i Ty go polecasz - w końcu się na niego skusze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam tego żelu, ale chętnie go kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wstyd się przyznać ale ja nie czyszczę twarzy różnymi żelami..

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic z tej firmy oprócz maskary ..
    A co do tego żelu to skład jest straszny ! ;/
    Parabeny, ulepszacze, barwniki - sama chemia .
    Dlatego nie zdecydowałabym się na ten żel nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Również miałam ten żel do mycia twarzy ;) Bardzo podobał mi się jego zapach i to, że zmywał nawet delikatny makijaż. Ale przy zbyt długim stosowaniu - wysuszył mi skórę wokół ust :O

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety go nie lubię, sama chemia, bardzo wysusza cerę. Została mi resztka i już czekam, aż się skończy. Do mojej mieszanej cery niestety się nie nadaje, a szkoda, bo micel z tej samej firmy wprost ubóstwiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja teraz mam żel z firmy Delia i też jest bardzo fajny :) Może teraz wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki żel Delia - może warto go poznać ?

      Usuń
  9. Kolorek mnie urzekł! Zapach też musi być boski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie cechy, które urzekły mnie na początku :)

      Usuń
  10. U mnie odpada ten żel w przedbiegach... nie znoszę zapachu ogórków w kosmetykach:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jednak wolę mocno pieniące żele :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.