Helan, Linea Bimbi Bio Chusteczki Oczyszczające




Chusteczki oczyszczające w moim domku są "codziennością" od prawie 2,5 roku, kiedy to na świat przyszedł mój ukochany Synek :) Początkowy okres był etapem poszukiwań tych najlepszych i najwygodniejszych w użtkowaniu "dla nas". Oferta na rynku jest ogromna a co z tym się wiąże każdy może znaleźć coś innego, co mu odpowiada w 100% i tylko po to sięga. My mamy taki produkt, który sprawdza się bez dwóch zdań, choć jestem świadoma tego, iż wiele mam nie znosi tego właśnie produktu, który nam podpasował ;) Ale nie o naszym wyborze chciałam pisać, lecz o Linea Bimbi bio chusteczkach oczyszczających firmy Helan, które do przetestowania otrzymałam od kosmeland.pl
Jeśli ciekawi Was ten produkt zapraszam do dalszej lektury :)


Chusteczki znajdują się w białym, foliowym opakowaniu, które nie należy do "zbyt pękatych", ponieważ zawiera 60 sztuk ;) Opakowanie otwiera się w standardowy sposób - naklejka znajdująca się na środku opakowania jest "kluczem" do dostania się do wnętrza. A w nim ... zapach - to pierwsze co poczułam. Niestety, zapach nie przypadł mi "do nosa", choć nie jest on bardzo wrażliwy na te kwestie. Po prostu coś mnie w nim drażni i generalnie nie odpowiada mi. Chusteczki ciężko wyciągnąć precyzyjnie, każdorazowo wyciągałam więcej niż chciałam, jednak myślę, że to kwestia wprawy - im więcej paczek bym "obsłużyła" tym precyzyjnie i fachowo wyciągałabym po jednej, żądanej sztuce ;)


Jeśli chodzi o same chusteczki to, jak dla mnie, są za suche! Lubię chusteczki porządnie nawilżone, bez dodatkowych substancji, które powodują lepkość rąk i wycieranej skóry. Niestety te chusteczki sprawdzają się tylko do wytarcia lekko zabrudzonej buzi i rączek. Na szczęście skóra nie klei się zbytnio po ich użyciu, choć osobiście wyczuwam mały dyskomfort przez moment od jej użycia, aczkolwiek dziecko nie narzeka.


Chusteczka jest dość wytrzymała i podczas rozciągania jej wydłuża się troszkę, jednak nie drze się na kawałki. Dopiero energiczny ruch sprawia, iż włókna rozrywają się. W dotyku nie jest miękka i gładka, powiedziałabym nawet, że sprawia wrażenie szorstkiej. Rozmiarem przypomina "nasze" ulubione chusteczki :)


Co mnie zachwyciło to skład, który jest rzeczywiście rewelacyjnie dobrany i bezpieczny dla małych (i dużych) użytkowników. Producent zadbał o tą kwestię profesjonalnie i tutaj należą się brawa.


Zalety:
+ bezpieczny skład
+ sprawdzają się podczas wycierania lekko zabrudzonej buzi i rączek dziecka
+ rozmiar

Wady:
- zapach (!)
- są zbyt suche (!)
- niska wydajność
- wyciąganie pojedynczej sztuki do końca opakowania jest wyzwaniem
- cena

Podsumowując: bio chusteczki oczyszczające nie zachwyciły mnie, jednak cieszę się, że je poznałam i choć to "najbezpieczniejsze chusteczki oczyszczające" jakie kiedykolwiek miałam możliwość stosować nie skuszę się na ich zakup.


Znacie ten produkt ? Jakie są Wasze preferencje co do chusteczek oczyszczających dla dzieci ? Lubicie mocno nawilżone czy raczej wybieracie te "delikatnie mokre" ?

3 komentarze:

  1. Też lubię mocno nawilżone, tymi suchymi to trę trę, a i tak nie schodzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam kosmetyki linea bimbi, ale te chusteczki są tym produktem który mnie nie zachwycił :) całą resztę kocham, zwłaszcza żel do mycia - jak on pachnie !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam ich ale jesli nie pachna ładnie i nie są dobrze nawilżone to już wiem że ich nie chcę

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.