Farmona, Sweet Secret, Szarlotkowe masło do ciała




Było o szarlotkowym peelingu, więc teraz będzie o szarlotkowym maśle do ciała :) 
Masło również zasługuje na chwilę uwagi, ponieważ również jest wyjątkowe i godne bliższego poznania. Jeśli ciekawi Was masełko szarlotkowe czytajcie dalej :)


Masło znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 225ml z wygodną nakrętką, pod którą znajduje się sreberko zabezpieczające - dzięki niemu mam pewność, że masło jest w nienaruszonej formie ;) natomiast na zakrętce widzimy apetyczną szarlotkę ;)


Słoiczek jest absolutnie najlepszym rozwiązaniem dla kosmetyku o takiej konsystencji, która jest zwarta aczkolwiek delikatna i zarazem lekka. 


Miło się ją aplikuje na ciało, masło wspaniale stapia się ze skórą, dając uczucie natychmiastowego nawilżenia, ekspresowego wygładzenia i regeneracji,  jednocześnie nie pozostawiając nielubianego lepienia się skóry ;) Zapach jest obłędny - szarlotkowy - wspaniale otula ciało i zmysły wprawiając mnie w doskonały nastrój. Uwielbiam to masło za właściwości pielęgnacyjne oraz za zapach, konsystencję i wydajność. Aktualnie masełko już się kończ, a to za sprawą, że używało go nas dwóch - ja i mój eM :)


Na koniec jeszcze fotka etykiety, którą ciężko zrobić perfekcyjnie :( , ale to urok okrągłego opakowania ;)


Masło i peeling to zgrany duet, który zachwycił mnie bardzo mocno, sprawił, że nałogowo w mojej łazience konsumuje się szarlotkę, dobrze, że ta nie ma w sobie kalorii ;) Z całą pewnością sięgnę po te kosmetyki jeszcze raz :)

Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.

Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię.

13 komentarzy:

  1. Ja też jestem zachwycona tym masełkiem :) Niestety, jest już na wykończeniu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Masełko urzekło mnie od pierwszego wejrzenia!
    Musze się w końcu wybrać na zakupy!
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam ten zapach
    o widzę ciasteczka identyczne jak na opakowaniu
    pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, udało mi się zakupić identyczne ciasteczka co na opakowaniu ;)

      Usuń
  4. Dość gęste te masełka, chyba wolę balsamy do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki nie spróbowałam masła do ciała to uwielbiałam balsamy właśnie.
      Jednak ja jestem "maniaczką" kosmetyków do ciała i wszelkiego rodzaju mazidła lubię, jednak masła są numerem 1 :D

      Usuń
  5. ja tez wole bardziej balsamy ;d

    zapraszam do mnie: madeinmepatcy.blogspot.com :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo ciekawa tego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie jestem zwolennikiem tego typu zapachów, ale bardzo lubię kosmetyki Farmony;) masełek ani balsamów jeszcze nie miałam, do tej pory gustowałam w ich kosmetykach do włosów i do kąpieli;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam masła do ciała... A ten zapach...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. te ciasteczka ze zdjęcia działają na mnie równie mocno jak sam peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. musi nieziemsko pachnieć ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.