Nagietek lekarski & Green Pharmacy, czyli fenomenalny szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się!




Moje włosy są straszne! Przetłuszczają się okropnie, doszło do tego, że głowę myję codziennie, ponieważ włosy są przyklapnięte, wizualnie wyglądają bardzo źle a ja sama nie czuję się komfortowo jak nie umyję głowy. Ot, tak już mam.
Jakiś czas temu w moje ręce wpadł szampon do włosów normalnych i przetłuszczających marki Green Pharmacy. Zasłużył na wyróżnienie i to o nim jest ta notka właśnie.


Szampon ma rewelacyjne działanie i w moim przypadku pozwala na mycie włosów co drugi dzień, co wcześniej było dla mnie nie do pomyślenia. Przerobiłam już wiele szamponów przeznaczonych do mojego typu włosów, każdy obiecywał wspaniały efekt i świeżość, jednak tylko ten faktycznie osłabia proces przetłuszczania się moich pasm.  
Szampon jest zamknięty w ładnej buteleczce, która wyglądem przypomina babciną apteczkę ;) Etykieta jest przejrzysta i czytelna. Zamknięcie butelki jest typu "na klik", nie zacina się i nie łamie ;) 


Szampon jest przezroczysty, kolorystycznie przypomina mi oliwkę ;) Ma rzadką konsystencję i aby dokładnie oczyścić skórę głowy i włosy każdorazowo stosuję go dwukrotnie, ponieważ mycie nr 1 jest dla mnie niewystarczające, szampon słabo się pieni a moje włosy choć krótkie są poplątane. Jednak mycie nr 2 zupełnie zmienia stan rzeczy - piany jest tyle ile lubię ;), włosy i skóra głowy są perfekcyjnie umyte a kosmyki odzyskują blask i witalność. Cały proces mycia jest wzbogacony o ziołowy zapach, który jest bardzo przyjemny. Każdorazowo po umyciu głowy szamponem stosuję odżywkę lub maskę do włosów, które rozczesują się bez problemów i charakteryzują się miękkością i lekkością.


Ten szampon jest obecnie moim ulubionym, ponieważ jest skuteczny, niedrogi (!) i dostępny jest w każdej większej drogerii. Pozostanę mu wierna :D 

Znacie ten szampon ? A może polecicie mi jakiś inny o równie rewelacyjnym działaniu ?

1 komentarz:

  1. Może i jest skuteczny, ale producent trochę robi klienta w balona. Na opakowaniu jest umieszczona informacja, że nie zawiera SLS ani SLES, ale w składzie na drugim miejscu widnieje SMS, czyli równie silny detergent.
    Myślę, że i tak go kupię, ale tylko do stosowania raz na dwa tygodnie, żeby porządnie oczyścić włosy.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.