Spotkanie z Celluoff - moje wrażenia po miesiącu stosowania "pogromcy cellulitu" :D



Witajcie !
Kilka dni temu skończyłam łykać tabletki z pierwszego opakowania (z trzech) Celluoff, które otrzymałam do stosowania w walce z cellulitem od wewnątrz :D
Dziś chcę się podzielić z Wami własnymi odczuciami i spostrzeżeniami po tym pierwszym miesiącu owej kuracji.


Jak zdążyłam zaobserwować większość kobiet ma cellulit. I czy to jest szczupła panna czy kobieta o "większych kształtach" każda z nich jest jego "posiadaczką". Różni się tylko jego stopień zaawansowania i umiejscowienia ;) Osobiście mogę śmiało powiedzieć, że mimo iż jestem szczupła i z wielką uwagą skupiam się na pielęgnacji ciała to niestety cellulit u mnie występuje na udach i pupie. Ogólnie określiłabym go jako "widoczny po uszczypnięciu skóry", lecz dalsza klasyfikacja wyglądałaby tak: "ukazujący się na udach w momencie kiedy siedzę" oraz "pojawiający się na pupie w momencie 'napięcie pośladków' ;)". Może to brzmi śmiesznie, ale przynajmniej obrazuje stopień zaawansowania cellulitu w moim przypadku. Tragedii może nie ma, bo przecież poza okresem letnim nikt "tego" nie widzi, oprócz mnie ;), ale skutecznie odbiera mi "to" zadowolenie z wyglądu.

Jak już informowałam w postach wcześniejszych producent informuje, że pierwsze efekty stosowania Celluoff są widoczne po miesiącu przyjmowania tego suplementu diety. I muszę przyznać, że jest to prawda!


Ale może zacznę od początku ;)
Celluoff to typowe kapsułki o nietypowym kolorze - niebieskim z perłową (?) poświatą ;) Są dosyć duże, ale nie sprawiają problemów z połknięciem ich. Nie mają ani smaku, ani zapachu ;) Dla mnie to plus, że są neutralne pod tymi względami. W jednym opakowaniu znajduje się 30 kapsułek, które pakowane są po 10 sztuk w każdym blistrze.
Codziennie po posiłku przyjmowałam jedną kapsułkę i popijałam szklanką wody niegazowanej.


Z wielką uwagą śledziłam początkowe dni kuracji w celu "wyłapania" ewentualnych skutków ubocznych. Na szczęście, nic takiego nie wystąpiło i mogłam w spokoju przyjmować preparat i "oddać się" w jego działanie. Oczywiście tak jak zaleca producent postawiłam również na zdrowe odżywianie, w mojej diecie pojawiło się mnóstwo warzyw i owoców, szczególnie cytrusowych oraz zdrowych przekąsek, choć niestety muszę się przyznać, iż słodkie specjały nie zostały całkowicie wyeliminowane przeze mnie. Niestety jestem słodkim łakomczuchem i odkąd pamiętam uwielbiam wszystko co słodkie - na szczęście plusem tego jest fakt, że nie mam z tego tytułu dodatkowych problemów zdrowotnych. Dodatkowo "zagęściłam" swoje ruchy pod kątem ćwiczeń. Moim codziennym przyjacielem stała się skakanka oraz raz w tygodniu chodzę na basen, gdzie przez pół godziny (w odstępach oczywiście) pływam żabką. Może nie jest to idealny "plan zajęć", ale bycie "pełnoetatową mamą" skutecznie uniemożliwia mi wykonanie planu maksimum z większą ilością aktywności poza domem ;)

Dzięki stosowaniu Celluoff moja waga zmniejszyła się o 3kg. Ktoś może powie "szału nie ma", ale mnie naprawdę nie zależy na "niższej wadze niż mam", chcę tylko pozbyć się cellulitu ;) To po to łykam tabletki, aby pożegnać się z nim na długi czas, "najlepiej raz na zawsze".

Po miesięcznej kuracji suplementem diety Celluoff zauważyłam poprawę wyglądu skóry. Wyraźnie stała się bardziej napięta niż dotychczas, jest wygładzona i jędrniejsza :) Co prawda cellulit dalej jest widoczny, głównie na udach w "momencie kiedy siedzę", ale w mniejszym stopniu niż dotychczas. Powiem szczerze, że miesięczne stosowanie mile mnie zaskoczyło, ponieważ nie przypuszczałam, że zobaczę jakiś efekt. 
Oczywiście uważam, że "moja pomoc" w formie diety i dodatkowego ruchu jest również bardzo ważna. Wydaje mi się, że gdybym tylko łykała tabletki i nic więcej dodatkowo nie robiła, tylko np. siedziała przed komputerem ;) nie zobaczyłabym takich efektów ;) Pozostaje tylko dalsze łykanie i wyczekiwanie końcowych efektów kuracji. Kolejny mój raport powstanie po skończonym drugim opakowaniu Celluoff. Już sama nie mogę się tego doczekać :D


A jak u Was z cellulitem ??
Znacie ten suplement diety, stosowałyście go już ?

Przy okazji przypominam o trwającym na moim blogu konkursie, w którym nagrodą jest 3-miesięczna kuracja suplementem diety Celluoff!


5 komentarzy:

  1. Stosowalam jeden platek. Nic nie zmienil. Choc ja mam rozstepy na pupie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden płatek powiadasz ? Na pewno za mało, aby zobaczyć jakikolwiek efekt końcowy. Zgłoś się do konkursu - może się poszczęści ;)

      Usuń
  2. Na szczęście nie mam problemu z tą paskudą:) Fajnie, ze suplement się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo.. Ja zastanawiałam się nad DetoCell:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też pomogło, ale zaraz po skończeniu kuracji wiadomo, skórka pomarańczowa pojawiła się znowu :) Nie robiłam więcej ćwiczeń i nie zmieniłam diety podczas zażywania tabletek, ale i tak bardzo pomogły, cellulit zniknął wtedy prawie całkowicie (po jednym opakowaniu). Zaznaczę, że mam cellulit wodny.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.