Recenzja: Trwały lakier do paznokci 10 Days Anti-Choc/No Chips Bourjois



Pamiętacie TEN post ? Informowałam w nim o zostaniu testerką tego lakieru !
Z ogromną niecierpliwością i chęcią do natychmiastowego testowania wyczekiwałam tego trwałego lakieru do paznokci. Dodatkowo niewiadoma jaka to opcja kolorystyczna trafi w moje władanie potęgowała ciekawość co do tego produktu. Na szczęście lakier szybko dotarł i ... miałam możliwość przystąpienia do testów.


Otrzymałam taki oto lakier. Numer "20" a nazwa jego to "glamorous red". Kolor to ładna, ciemna i klasyczna czerwień, która na paznokciu ładnie „spokojnie” połyskuje. W buteleczce lakier daje perłową poświatę, tak jakby należał do grupy lakierów perłowych – jednak na paznokciu zupełnie nie widać, aby był perłowy. To ładny, klasyczny kolor, którego piękny kolor można uzyskać już po jednej warstwie lakieru.  Jeśli ktoś oczekuje wysokiego połysku to musi nałożyć warstwę nabłyszczacza, gdyż ten lakier nie ma sam w sobie wysokiego połysku. Buteleczka lakieru ma bardzo fajny kształt, pewnie trzyma się ją w ręce. Kolor butelki pokazuje jak lakier wygląda na paznokciu. Fajne rozwiązanie, bardzo praktyczne i wygodne. Pędzelek jest ścięty po skosie i sprawia wrażenie dosyć krótkiego, jednak pozwala precyzyjnie nałożyć lakier na pazurki, nawet te najmniejsze i „nie upaćkamy się lakierem do połowy palca”. Kształt oprawki pędzelka bardzo fajnie współpracuje z ręka i jest jej przedłużeniem. Wysmuklony koniec oprawki ułatwia odkręcanie buteleczki. Początkowo miałam obawy czy aby na pewno taki kształt będzie wygodny w nakładaniu lakieru. Okazał się świetny i bardzo wygodny w użyciu. Zakrętka ma w sobie coś w rodzaju „stopu” … wystarczy zakręcić do miejsca, w którym usłyszymy "kliknięcie” i na pewno nie przekręcimy nakrętki dalej. A sam lakier będzie szczelnie zamknięty a przez to dłużej trwały. W buteleczce są umieszczone dwie kuleczki, które mają ułatwiać rozmieszanie lakieru poprzez energiczne wstrząsanie buteleczką.

Nakładanie lakieru to w pierwszym momencie trudna sprawa, ale tylko dlatego, że dotychczas miałam styczność z lakierami o gęstszej konsystencji. Ten lakier jest dość rzadki i trzeba wypracować swoją technikę nakładania jego w odpowiedniej ilości i w odpowiedni sposób. Podczas nakładania lakieru na kolejne paznokcie ma on tendencję do nadmiernego „oklejania” pędzelka. Lakier bardzo ładnie kryje i nie zostawia smug.

Producent określił w nazwie lakieru ilość dni, jaką powinien wytrzymać na paznokciu bez skazy. Ta „10” to przesada, gdyż lakier wytrzymuje bez zarzutu 3 dni, a każdy kolejny daje widoczne blaknięcie połysku, tak jakby lakier stawał się matowy i zauważyć można starty lakier na końcówkach paznokci. Po 5 dniach zmyłam lakier, gdyż efekt nie podobał mi się, źle się czułam z takimi „usterkami”. Kolor z daleka nie wzbudzał zastrzeżeń, lecz z bliska pozostawiał wiele do życzenia. Zmywając lakier spotkałam się z kolejnym minusem lakieru – barwił skórki wokół paznokci, na szczęście dało się to zmyć, ale wymagało kolejnego czystego płatka ze zmywaczem. I kolejna wada to efekt przebarwienia płytki. Teraz wiem, że przy tak mocnym kolorku - czerwonym - wskazane jest zabezpieczenie paznokci odpowiednią bazą. 

Jestem zachwycona buteleczką i pędzelkiem. Kolor jest bardzo ładny, szkoda że przebarwia płytkę paznokcia, ale na pewno będę go używać. Oczywiście wcześniej zabezpieczę paznokietki ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że tu zaglądasz. Zostaw ślad po sobie w formie komentarza, wtedy trafię również do Ciebie.